moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
„Ręczna” w wojskowym odwrocie

Jeszcze niedawno piłka ręczna była w szeregach żołnierzy najbardziej powszechną i lubianą grą. Dlaczego? Bo wszystkie cechy i atuty dobrego piłkarza ręcznego pasują jak ulał do żołnierza nowoczesnej armii – pisze płk Wojciech Piekarski, dziennikarz zajmujący się wojskowym sportem. 

Sympatycy piłki ręcznej znowu mają swoje pięć minut. Po niedawnym sukcesie reprezentacyjnej „siódemki” i jej zwycięstwie nad wicemistrzami olimpijskimi Szwedami tym razem zachwyt kibiców szczypiorniaka wywołała drużyna Vive Targi Kielce awansując do finałowego turnieju Ligi Mistrzów.

Pojawiły się nawet głosy i komentarze, że kielecki klub to… Real Madryt tej dyscypliny. Profesjonalnie zorganizowany, o budżecie wyższym niż choćby w przypadku piłkarskiej drużyny Lecha Poznań. Z tym polskim Realem to może przesada. Jednak sukces kieleckiej drużyny jest bezsporny. Ba, informacja o tym fakcie w sportowych wiadomościach dziennika telewizyjnego oraz na pierwszej kolumnie „Przeglądu Sportowego” opatrzona została komentarzem, że to – cytuję – „największy sukces polskiego klubu w historii tej dyscypliny”.

Ta ostatnia opinia jest błędna i wymaga sprostowania. Awans „siódemki” Vive do Final Four Ligi Mistrzów oznacza na razie tylko tyle, że na początku czerwca br. polski zespół zagra na pewno w półfinale LM. Tymczasem w historii polskiego szczypiorniaka w wydaniu klubowym aż dwie drużyny grały w finale europejskiej batalii. Wojskowa „7” WKS Śląsk Wrocław w 1978 roku w finale uległa SC Magdeburg. Nieco później, w sezonie1986−87, niestety też bez powodzenia, grali tam piłkarze ręczni Wybrzeża Gdańsk. Liderem tamtej drużyny był zresztą obecny trener Vive Bogdan Wenta.

Tyle gwoli wyjaśnienia faktów. Swoją drogą dziwna jest – przynajmniej dla mnie – dziennikarska tendencja do wyolbrzymiania obecnych sukcesów i deprecjonowania wartości tych już historycznych.

Niestety, w aspekcie zdecydowanie historycznym można mówić i pisać obecnie o sukcesach piłkarzy ręcznych klubów wojskowych. Drużyna WKS Śląsk w roku swego występu w finale Ligi Mistrzów zdobyła także siódmy z rzędu tytuł mistrza Polski (1972-78). Rok przed rozpoczęciem wspaniałej serii wrocławskich wojskowych niespodziewanie tytuł mistrza Polski zdobyli poznańscy „lotnicy” z WKS Grunwald. Na ligowych boiskach dobrze radzili sobie piłkarze ręczni WKS Wawel, WKS Lublinianka, WKS Flota, a nawet garnizonowych klubów jak WKS Wiarus Szczecin, czy WKS Narew Zegrze. Dziś tych drużyn, poza Śląskiem i Grunwaldem, nie ma już na placu boju w krajowych rozgrywkach. „Siódemki” Śląska i Grunwaldu występują na zapleczu ekstraklasy. Lepiej spisuje się tam wrocławska drużyna, która jest w czołówce tabeli, ale na powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej nie ma szans. Jeszcze słabiej grają szczypiorniści WKS Grunwald, którym grozi nawet spadek do II ligi.

Zastanawiam się nad przyczynami tego odwrotu „ręcznej” w wojskowym wydaniu. Jeszcze niedawno przecież piłka ręczna była w szeregach żołnierzy naszej armii najbardziej powszechną i lubianą grą. Nic w tym dziwnego, bo z gier zespołowych właśnie szczypiorniak ma najwięcej walorów użyteczno-wojskowych. Uczy współdziałania w zespole, aktywności i zaangażowania, utrwala nawyki ruchowe i takie elementy sprawności fizycznej jak szybkość, skoczność, siłę, wytrzymałość, zwinność, gibkość, itd. A sprawny żołnierz musi być przecież szybki, skoczny, silny i wytrzymały. Krótko mówiąc, wszystkie cechy i atuty dobrego piłkarza ręcznego pasują jak ulał do żołnierza nowoczesnej armii. Podkreślała to – przed laty – Międzynarodowa Rada Sportu Wojskowego (CISM), która z gier zespołowych właśnie piłkę ręczną uznawała za dyscyplinę najbardziej przydatną żołnierzom. Tymczasem na ostatnich Światowych Wojskowych Igrzyskach Sportowych w Rio de Janeiro (2011) żołnierskie teamy rywalizowały w piłce nożnej, siatkówce i koszykówce. Wygląda na to, że sportowe władze ponad 100 armii należących do CISM definitywnie odwróciły się od szczypiorniaka. Doprawdy nie wiadomo dlaczego?

Kilka lat temu na łamach „Polski Zbrojnej” pojawiła się inicjatywa uczynienia z zespołu piłkarzy ręcznych WKS Śląsk młodzieżowej kadry Polski w tej dyscyplinie. Chodziło o to, by 10−15 młodych i utalentowanych zawodników z tak zwanego zaplecza kadry narodowej seniorów miała możliwość zgrywać się i doskonalić swoje umiejętności występując w jednej drużynie. Mimo wstępnego zainteresowania władz związku piłki ręcznej pomysł spalił na panewce. Jak wyjaśnił ówczesny szef sportowej komórki Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, szkoda tracić 15 etatów wojskowych na jeden wątpliwy medal drużynowy. Skądinąd słusznie sugerował, że przyznanie tych 15 etatów sportowcom dyscyplin indywidualnych może przynieść znacznie większe korzyści. To fakt.

Wygląda więc na to, że wojskowa piłka ręczna powoli odchodzi do lamusa. Na zakończenie zatem jeszcze o sukcesie kieleckiej „siódemki” Vive. Otóż awans do finałowego turnieju Ligi Mistrzów wywalczyło m.in. siedmiu zawodników z krajów dawnej Jugosławii, a nawet jeden… Islandczyk. W finale LM w 1978 r. w drużynie Śląska Wrocław grali sami Polacy.

Wojciech Piekarski
Pułkownik w stanie spoczynku, dziennikarz sportowy, były kierownik działu sportowego „Żołnierza Wolności”, „Żołnierza Rzeczypospolitej” i „Polski Zbrojnej”.

dodaj komentarz

komentarze


Ewakuacja medyczna pod ostrzałem
Syreny wyją. Co robić?
Dwukrotnie większa Daglezja u saperów z Dęblina
Artylerzyści z Wielbarku
Jastrzębie w NATO: część 2 debaty o polskich F-16
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Przedsiębiorcy chcą zbudować autopilota dla wojska
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
„Zdrzałka” na pustyni
Constans historii
Nowa dostawa Homarów do Czarnej Dywizji
Ratunek pod ogniem
Lotnicze „drzwi” transportowe
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
Wojna na satelitarnym łączu
Nocny ogień na Łotwie
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
Nowy wymiar laserowych ćwiczeń
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
Żołnierz podejrzewany o szpiegostwo
Saperzy wywieźli niewybuchy z centrum Wrocławia
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
Abordaż z polskim wsparciem
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
Wsparcie z powietrza
Nowe Kleszcze dla rozpoznania
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Mural na 65-lecie komandosów
Komisja Obrony pozytywnie o budżecie na 2027
Uniewinniony za strzał na granicy
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
W powietrzu, na wodzie i lądzie: studenckie drony walczą o nagrodę szefa MON-u
Wojna o dane
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
Musimy powstrzymać agresora
Więcej szwedzkich granatników w wojsku
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
Rowerowe upamiętnienie poległych
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Uratowali życie koledze z NATO
Ukraina kontra odrzutowe drony
Ares kontra drony
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie
„Horyzont” przedłużony
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Bombowiec na dnie Bałtyku
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Wsparcie z morza
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Drugie rozdanie SAFE
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Miliardy z SAFE dla polskich firm zbrojeniowych
Wirtualna wojna na AWL-u
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Aplikacja wspomoże zdrowie psychiczne żołnierzy
Mocne wsparcie dla Homara-K
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Dwie dekady na polskim niebie
Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
Skąd nadleciał ukraiński dron?
Cywilne drony na służbie
Serce Rosomaka
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Drużyna Invictusa na starcie
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Morscy lotnicy w akcji
Nowe Czarne Pantery w Braniewie
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Rusza mały przegląd strategiczny
Gorący lipiec PKW Łotwa
Flanka pod strażą
MON i Narodowy Instytut Onkologii podejmują współpracę
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
MON zmienia system gotowości obronnej
Kormoran in the West

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO