Zadania ogniowe i taktyczne, ostrzał sił przeciwnika z miejsc skrytych, obrona, przećwiczenie procedury call for fire – m.in. takie działania realizują obecnie żołnierze kompanii czołgów z 10 Brygady Kawalerii Pancernej ze Świętoszowa. Jednostka przechodzi certyfikację przed wyjazdem na misję w ramach PKW Łotwa, gdzie świętoszowscy czołgiści zastąpią swoich kolegów z Żagania.
Certyfikacja to weryfikacja pod okiem zespołu certyfikującego z Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych przygotowania kontyngentu do objęcia swoich obowiązków. Dwa najważniejsze obszary to sprawdzenie, czy żołnierze spełnili wymogi formalne przed wyjazdem na misję, takie jak m.in. badania lekarskie, szczepienia, odbyte szkolenia, uzyskane certyfikaty, oraz przetestowanie zgodnie z natowską procedurą CREVAL (Combat Readiness Evaluation) i ocena gotowości jednostek wojskowych do objęcia zadań i realizacji działań bojowych.
Pancerniacy ze Świętoszowa mają już za sobą zadania strzeleckie na czołgach Leopard 2PL. Na terenie poligonu świętoszowskiego realizowali strzelania w różnych wariantach: zarówno w dzień, jak i w nocy, w obronie i w natarciu oraz do celów ukazujących się na dystansach od kilkuset metrów dla karabinu maszynowego do 1,5 km dla armaty czołgu.
Ostrzał z ukrycia
Obecnie żołnierze z kompanii czołgów w Świętoszowie sprawdzają swoje umiejętności, realizując zadania taktyczne z wykorzystaniem Laserowego Symulatora Strzelań. Chodzi przede wszystkim o tzw. obronę manewrową. Uczestniczące w tych działaniach Leopardy nie wyjeżdżają na otwarty teren, ale atakują zza przeszkód terenowych czy z zarośli. – Zajmujemy stanowiska skryte i z zaskoczenia niszczymy ugrupowanie przeciwnika, po czym wycofujemy się na kolejne linie obrony, do kolejnych stanowisk. Są one zamaskowane za pomocą siatek maskujących i roślinności – tłumaczy podporucznik Adrian Klimek z kompanii czołgów 10 BKPanc.
Obranie metody walki Leopardów z ukrycia wymusiła specyfika współczesnego pola walki. – Wyciągamy wnioski m.in. z konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Czołgi na otwartym terenie są bardzo łatwym celem dla dronów przeciwnika, więc niezwykle ważnym aspektem jest ich maskowanie przy wykorzystaniu zarośli i różnych przeszkód terenowych. W realizacji zadań ćwiczymy też współpracę z innymi rodzajami wojsk, np. przeprowadzenie procedury call fof fire – tłumaczy dowódca XX zmiany PKW Łotwa, ppłk Mariusz Antkowiak.
Łotwa czeka
Świętoszowscy pancerniacy, którzy szykują się do wyjazdu na Łotwę, zluzują swoich kolegów z Czarnej Dywizji, a konkretnie z żagańskiej 34 Brygady Kawalerii Pancernej.
Polski Kontyngent Wojskowy na Łotwie funkcjonuje w ramach dowodzonej przez siły kanadyjskie wielonarodowej batalionowej grupy bojowej, stacjonującej w miejscowości Ādaži. Polska kompania czołgów ma tam kilkanaście Leopardów 2A5, należących do 34 BKPanc. Po zmianie kontyngentu z tych maszyn będą korzystali pancerniacy ze Świętoszowa. – Główną misją PKW Łotwa jest odstraszanie i realizacja zadań w ramach wysuniętej obecności wojsk NATO na swojej wschodniej flance. Działamy w strukturze międzynarodowej w ramach grupy bojowej, państwem ramowym tutaj jest Kanada. Czekają nas wspólne międzynarodowe ćwiczenia, wyrabianie tzw. interoperacyjności, żebyśmy w przypadku, kiedy będziemy zmuszeni do użycia siły, mogli skutecznie oddziaływać na naszych adwersarzy – tłumaczy dowódca XX zmiany PKW Łotwa.
Pancerniacy ze Świętoszowa obejmą swoje obowiązki na przełomie listopada i grudnia. Na Łotwę pojedzie około 100 żołnierzy z 10 BKPanc.
autor zdjęć: kpt. Agata Rolnik , st. szer. spec. Natalia Wyczesany

komentarze