Jeszcze kilka lat temu były eksperymentem, dziś przyciągają coraz więcej uczniów planujących karierę w służbach mundurowych. Oddziały przygotowania wojskowego pozwalają uczniom szkół średnich zasmakować żołnierskiego fachu, którym zainteresowanie nieznacznie, lecz systematycznie rośnie. W 2025 roku przysięgę wojskową złożyło 37% absolwentów OPW, o 2% więcej niż w 2024.
Zajęcia prowadzone
przez
mundurowe
licea ogólnokształcące
CN-B Feniks
– Nie poszedłem do OPW, żeby później zostać żołnierzem, ale dziś uważam to za świetny wstęp dla każdego, kto myśli o służbie czy zdawaniu na uczelnię wojskową – mówi Aleksander Bardyszewski, absolwent oddziału przygotowania wojskowego w Liceum Mundurowym CN-B Feniks, od dwóch lat studiujący na Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu. Myśl o karierze oficera pojawiła się u niego po pierwszej klasie, a dzięki wsparciu nauczycieli i żołnierzy z jednostki patronackiej utwierdził się w przekonaniu, że chce zostać żołnierzem. – OPW bardzo dobrze przygotowuje do przyszłej służby chociażby pod kątem zajęć z WF-u, które są dopasowane do testów sprawnościowych. Do tego dochodzą zajęcia praktyczne z żołnierzami, musztra, obsługa broni, kursy, obozy – wylicza podchorąży. Dzięki ukończeniu OPW, zaliczeniu kursu spadochronowego, płetwonurka itp. miał na starcie więcej punktów rekrutacyjnych do AWL-u. Dlatego nie czuł, że został rzucony na głęboką wodę.
Podobnymi historiami może się podzielić kilku jego kolegów z licealnej klasy, którzy również studiują na AWL-u czy w Wojskowej Akademii Technicznej. Na roku ma też absolwentów innych szkół z OPW. – Rok temu wróciłem do mojej szkoły jako podchorąży, by opowiadać uczniom o szansach i możliwościach, jakie daje oddział przygotowania wojskowego. Kilka lat temu byłem na ich miejscu i sam wsłuchiwałem się w historie zaproszonych podchorążych, które wiele mi dały – przyznaje Bardyszewski.
W oddziałach przygotowania wojskowego uczy się dziś ponad 33 tys. nastolatków. Niektórzy z nich od dawna pasjonują się historią i wojskowością, pochodzą z rodzin z żołnierskimi tradycjami lub chcą sprawdzić, czy służba mundurowa to coś dla nich. Inni mówią wprost, że po szkole średniej zamierzają podjąć studia na uczelni wojskowej, złożyć przysięgę, pracować w straży pożarnej lub w ogóle w służbach mundurowych. – W projekt OPW od początku bardzo chętnie włączają się placówki edukacyjne. Co jednak najważniejsze, cieszy się on dużym zainteresowaniem wśród młodzieży – mówi kpt. Michał Gełej, rzecznik prasowy Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji (CWCR). Dzięki specjalnemu programowi szkolenia młodzi ludzie zdobywają nowe umiejętności, co służy wzmocnieniu odporności państwa. Czy nauka w oddziałach przygotowania wojskowego jest dla nich bodźcem do wstępowania do armii? – Poziom zainteresowania młodzieży służbą wojskową nieznacznie, lecz systematycznie rośnie – dodaje kpt. Gełej. W 2025 roku przysięgę wojskową w ramach różnych rodzajów służby złożyło 37% absolwentów OPW, o 2% więcej niż rok wcześniej.
Podstawy żołnierskiego fachu
Program OPW łączy „zwykłą” edukację z elementami szkolenia wojskowego, co oznacza, że młodzież przyswaja wiedzę nie tylko z przedmiotów ogólnych, lecz także z podstaw taktyki, orientacji w terenie czy zasad posługiwania się bronią. Przygotowanie wojskowe trwające od pierwszej do ostatniej klasy to minimum 53 godziny zajęć teoretycznych i 177 godzin zajęć praktycznych oraz obozy szkoleniowe. Tak wynika z rozporządzenia szefa Ministerstwa Obrony Narodowej, które nie tylko wspiera finansowo działalność oddziałów (szkoły mogą się ubiegać o dofinansowanie na umundurowanie dla uczniów, sprzęt do zajęć terenowych, atrapy broni itp.), ale przede wszystkim przydziela każdej szkole z OPW patronacką jednostkę wojskową. I to właśnie żołnierze z danej jednostki odpowiadają za organizację i przeprowadzanie zajęć praktycznych oraz obozów szkoleniowych.
Tematyka zajęć praktycznych jest określana przez CWCR i obejmuje szerokie spektrum żołnierskiego fachu: musztrę, taktykę, survival, szkolenie strzeleckie, obronę przed bronią masowego rażenia (OPBMR), medycynę pola walki itp. Program szkolenia jest jednolity dla wszystkich oddziałów, jednak ich poziom zależy w dużej mierze od rodzaju jednostki patronackiej i możliwości, jakimi dysponuje. – Zajęcia z OPBMR w pułku chemicznym wyglądają inaczej niż prowadzone przez żołnierzy wojsk obrony terytorialnej. W 25 Brygadzie Kawalerii Powietrznej znają się świetnie na taktyce zielonej, czarnej i przewyższają pod tym kątem inne jednostki, które z kolei są mocne w odmiennych dziedzinach – mówi płk rez. mgr Jarosław Chrobot, współzałożyciel mundurowych liceów ogólnokształcących CN-B Feniks.
Lekcja z wojskiem
Poza jednodniowymi zajęciami praktycznymi uczniowie OPW mają również możliwość wyjeżdżania na obozy organizowane przez żołnierzy, które dla wielu z nich są przełomowym doświadczeniem. – W ramach porozumienia z 9 Braniewską Brygadą Kawalerii Pancernej, która jest naszą jednostką patronacką, na obozy szkoleniowe co roku jedzie każda klasa. Pierwszy tygodniowy obóz jest dużym przeżyciem, bo zdecydowana większość kadetów nigdy wcześniej nie była na takim wyjeździe, daleko od rodziny – mówi mjr w st. spocz. Bolesław Czechowski, koordynator OPW w Zespole Szkół Ekonomicznych i Technicznych (ZSEiT) w Pasłęku. – Na obozie młodzież poznaje wojskowe regulaminy w praktyce. Przekonują się, jak wygląda prawdziwe żołnierskie życie – bez mamy, która pościeli łóżko – dodaje mjr Czechowski.
Zajęcia praktyczne w OPW zależą nie tylko od wytycznych resortu i przypisanej jednostki patronackiej, lecz także od samej szkoły, która może podejmować różne inicjatywy szkoleniowe i kupować wyposażenie na własną rękę. Płk Chrobot kieruje 15 szkołami z OPW w sześciu województwach, gdzie umożliwia swoim uczniom kursy spadochroniarskie i zdobywanie uprawnień płetwonurka. – Mamy własny program szkolenia strzeleckiego, niezależny od zajęć w jednostce patronackiej. Dzięki niemu kadeci zapoznają się krok po kroku z bronią pneumatyczną, sportową KBKS i na końcu z bronią bojową – m.in. Glock, AR, KBK AK – wymienia oficer rezerwy.
Szkoły Feniksa inwestują w nowoczesne wyposażenie: drony, urządzenia termowizyjne i noktowizyjne, symulatory, strzelnice wirtualne itp. Zatrudniają ekspertów od różnych stylów sztuk walki i samoobrony. Z doświadczenia praktyków spoza jednostek patronackich korzystają też OPW sieci Akademickich Liceów Ogólnokształcących (Bydgoszcz, Toruń, Warszawa, Łódź). W ubiegłych latach kadeci mieli tam okazję szkolić się pod okiem m.in. amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Polsce.
Początek kariery
Klasy mundurowe o profilu wojskowym w polskich szkołach średnich nie są wynalazkiem ostatnich lat, ale wprowadzenie OPW pozwoliło w dużej mierze ujednolicić formę współpracy szkół ponadpodstawowych z MON-em w zakresie edukacji wojskowej młodzieży. Przepisy dotyczące OPW nie tylko formalnie określają rodzaj wsparcia zapewnianego przez resort i jednostki patronackie w trakcie trwania edukacji. Regulują też kwestie związane z dodatkowymi punktami rekrutacyjnymi dla absolwentów starających się o miejsce na uczelni wojskowej czy skróceniem czasu trwania dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej do 12 dni w specjalnie organizowanym dla nich turnusie wakacyjnym. W rezultacie wielu młodych ludzi, którzy wiążą swoją przyszłość z wojskiem, traktuje OPW jako pierwszy krok do spełnienia marzeń zawodowych.
– Wybrałem klasę mundurową, bo chcę później studiować na LAW-ie w Dęblinie i zostać pilotem myśliwca F-35. Moim celem jest obrona ojczyzny, ale także pewna, stała praca, którą daje służba w siłach powietrznych – mówi Hubert z I klasy OPW w ZSEiT w Pasłęku. Jego koleżanka Dominika ma nadzieję, że nauka w OPW pozwoli jej się dobrze przygotować do podjęcia służby jako funkcjonariusz Służby Celno-Skarbowej lub Policji. Trzecioklasista Jakub, od dwóch lat aktywny członek Związku Strzeleckiego, chce wstąpić do wojsk specjalnych. Dla Martyny z IV klasy OPW inspiracją do wybrania „mundurówki” stał się tata, były żołnierz zawodowy. Liczy, że po szkole będzie miała zapewnioną pracę w braniewskiej brygadzie. Czwartoklasiści Paweł i Bartosz również zamierzają rozpocząć karierę w wojsku i zostać oficerami. Takie głosy uczniów nie zaskakują mjr. Czechowskiego. – Nasz region nie należy do najbogatszych, dlatego wielu naszych absolwentów szybko chce się usamodzielnić i wstępuje do korpusu szeregowych. Ale mamy też absolwentów akademii wojskowych. Wielu studiuje, w tym roku nasz absolwent dostał się na prestiżową Lotniczą Akademię Wojskową w Dęblinie – przekonuje. On sam jest oficerem w stanie spoczynku i koordynuje działanie klas mundurowych w pasłęckiej szkole od 16 lat.
Nauka w oddziałach przygotowania wojskowego nie jest dla każdego, o czym mówią zarówno sami uczniowie, jak i pedagodzy. – W większości trafiają do nas pasjonaci – 85% absolwentów podejmuje później służbę w różnych formacjach mundurowych. Ale młodzi z pokolenia mediów społecznościowych często mają mylne wyobrażenie o wojsku i szkoleniu, dlatego niektórzy rezygnują – mówi płk Chrobot.
W 2025 roku ponad 1200 absolwentów OPW zdecydowało, że szkolenie wojskowe w szkole średniej to dopiero wstęp do służby ojczyźnie i złożyło przysięgę w różnych rodzajach wojsk. Nauka w OPW jest więc realnym sprawdzianem przed podjęciem decyzji, która może zaważyć na wyborze kariery zawodowej.
autor zdjęć: Mariusz Gierula/ CN-B Feniks, Jakub Zagalski

komentarze