Wychodzili w morze nowymi niszczycielami min, zapoznawali się z uzbrojeniem i organizacją służby na ich pokładach, mogli też wysłuchać wykładu o zadaniach 8 Flotylli Obrony Wybrzeża. To tylko część zajęć, które zaliczyli podchorążowie z Akademii Marynarki Wojennej podczas praktyk w Świnoujściu i Gdyni. Dzięki nim studenci poznają miejsca, w których będą służyć w przyszłości.
W marcu na specjalistycznych praktykach w 8 Flotylli Obrony Wybrzeża pojawili się podchorążowie trzeciego i czwartego roku AMW. Wśród nich byli zarówno przyszli nawigatorzy, jak i mechatronicy. Zostali skierowani do różnych jednostek. Część z nich trafiła do dywizjonów okrętów. – Program zajęć ułożyliśmy tak, by mogli poznać okręty różnych klas i typów – przyznaje kmdr por. Maciej Tomiak z 8 FOW. – Pokazaliśmy im niszczyciele min Kormoran II, ale też trałowce projektu 207. Podchorążowie wychodzili w morze, gdzie dublowali oficerów wachtowych. Brali udział w ćwiczeniach przeciwawaryjnych, przyglądali się działaniu pojazdów bezzałogowych, poznawali zasady funkcjonowania poszczególnych działów okrętowych – wylicza oficer.
Praktykanci mieli okazję rozmawiać ze specjalistami z grupy nurków minerów czy batalionu saperów. Wykład dla nich wygłosił też zastępca dowódcy 8 FOW. – Chciałem im przedstawić zadania i możliwości flotylli. A te w skali polskich sił zbrojnych pozostają unikatowe – tłumaczy kmdr Aleksander Urbanowicz. – Nasze siły przeciwminowe są sukcesywnie modernizowane. Mamy szeroki ogląd tak zwanej dolnej półsfery, co ma niebagatelne znaczenie w perspektywie potencjalnego konfliktu zbrojnego, ale też w przypadku działań poniżej progu wojny – dodaje. Przykład: chociażby wspomniane Kormorany, które dzięki nowoczesnym sonarom i pojazdom podwodnym są w stanie nie tylko poszukiwać min, lecz także monitorować podwodną infrastrukturę krytyczną.
Okręty 8 FOW biorą więc udział w operacji „Zatoka”, która polega na dozorowaniu polskich wód Bałtyku, czy też asystują zbiornikowcom zmierzającym do gazoportu w Świnoujściu. Od lat stanowią też ważny element misji pod flagą NATO. Polscy oficerowie już kilkukrotnie dowodzili stałymi zespołami sił obrony przeciwminowej NATO, zaś należący do flotylli ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki” podczas tego rodzaju misji odgrywał rolę okrętu flagowego. Tak jest i teraz. W zespołach operowały też wycofane już ze służby niszczyciele min projektu 206FM i trałowce. Niebawem w ich ślady pójdzie jeden z Kormoranów.
– Oficerowie, którzy zaczynali swoją służbę we flotylli, później wielokrotnie pełnili znaczące funkcje w strukturach polskiej marynarki wojennej i NATO. Sam stawiałem w Świnoujściu pierwsze kroki, by w kolejnych latach dowodzić SNMCMG2, studiować w USA, służyć w COM-DKM – przyznaje kmdr Urbanowicz. – I o tym wszystkim chcemy opowiadać przyszłym oficerom. Zachęcać ich do służby u nas, pokazywać możliwości, ale też przypominać, że marynarka wojenna i siły zbrojne w ogóle to swego rodzaju sztafeta pokoleń. Więc bardzo ich potrzebujemy – podsumowuje zastępca dowódcy 8 FOW.
Specjalistyczne praktyki to jeden z kluczowych elementów, jeśli chodzi o studia na AMW. – W dawnych czasach za ich program w pełni odpowiadała uczelnia, która posiadała własne okręty szkolne. Teraz ciężar organizacji praktyk wzięły na siebie same flotylle. Dzięki temu podchorążowie już podczas studiów mogą zapoznawać się z miejscami przyszłej służby. Ma to dla nich spore znaczenie, choćby w kontekście wyborów zawodowych, które będą w przyszłości podejmować – podsumowuje dr Radosław Tyślewicz z AMW.
autor zdjęć: 8 FOW

komentarze