Pech nie opuścił panczenisty szer. Damiana Żurka. Reprezentant Wojska Polskiego po raz drugi na igrzyskach olimpijskich był bardzo blisko podium. W środę o 0,07 s przegrał brąz na 1000 m, a dzisiaj na dwukrotnie krótszym dystansie od medalu dzieliło go 0,09 s. W rywalizacji biatlonistek ósme miejsce w sprincie zajęła st. szer. spec. Kamila Żuk.
Szer. Damian Żurek.
Nie takiego rozstrzygnięcia rywalizacji na 500 m w Milano Speed Skating Stadium oczekiwali sympatycy łyżwiarstwa szybkiego oglądający zmagania panczenistów w specjalnej strefie kibica utworzonej w Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim. Wczoraj cieszyli się ze srebrnego medalu wywalczonego na 10 000 m przez Władimira Semirunnija z tomaszowskiej Pilicy, a dzisiaj liczyli na sukces jego kolegi klubowego szer. Damiana Żurka. W łyżwiarzu duże nadzieje pokładano też w Centralnym Wojskowym Zespole Sportowym, którego barwy reprezentuje od niedawna. Do spełnienia medalowych marzeń było bardzo blisko. Niestety, szeregowy wróci z Mediolanu bez krążka.
Kibice oglądający wyścigi sprinterów w Milano Speed Skating Stadium, jak i ci przed telewizorami, na pewno nie narzekali na brak emocji. Biegnący w dziewiątej parze Japończyk Tatsuya Shinhama i Polak szer. Marek Kania uzyskali najlepsze wyniki dnia. Rywal panczenisty CWZS-u biegł 34,46 s. Polak był zaledwie o 0,02 s wolniejszy. W dziesiątej parze Kanadyjczyk Laurent Dubreuil poprawił rekord olimpijski sprzed czterech lat. Z czasem 34,26 s objął prowadzenie, na drugie miejsce spadł Shinhama, a na trzecie Kania.
Po wyścigach dwóch kolejnych par na dwóch czołowych pozycjach nic się nie zmieniło. Natomiast Chińczyk Tingyu Gao wyprzedził Marka Kanię zaledwie o 0,01 s. Wreszcie w 13. parze lepszy wynik od nowego rekordu olimpijskiego ustanowionego przez Kanadyjczyka uzyskali Amerykanin Jordan Stolz i Holender Jenning de Boo. Ten pierwszy biegł 33,77 s, a reprezentant „Pomarańczowych” 33,88 s. Tych znakomitych rezultatów nie udało się już poprawić czterem ostatnim panczenistom. W 14. parze kibice Biało-Czerwonych trzymali kciuki za szer. Damiana Żurka, który biegł z Holendrem Sebasem Dinizem. Polak wygrał tę rywalizację, ale wynik 34,55 s nie dał mu medalu. Zawodnicy z ostatniej pary nie zmienili już wyników w czołowej dziewiątce. Żurek zakończył olimpijskie starty na czwartej pozycji, Kania na ósmej, a trzeci z naszych sprinterów Piotr Michalski na 24.
Natomiast w Forum di Milano bardzo szybko zakończył dzisiaj starty st. szer. Michał Niewiński. Reprezentant CWZS-u rywalizował w pierwszym ćwierćfinale na dystansie 1500 m. Zajął w nim szóste miejsce i tym samym nie zapewnił sobie awansu do półfinałów, do których kwalifikowało się trzech najlepszych łyżwiarzy z każdego ćwierćfinału oraz trzej najszybsi z czwartego miejsca.
7,5 km biegaczek i biatlonistek
Na olimpijskich arenach rywalizowały dzisiaj również biegaczki w sztafecie 4x7,5 km. Wraz ze st. szer. spec. Izabelą Marcisz i st. szer. Moniką Skinder w polskiej drużynie pobiegły Aleksandra Kołodziej i Eliza Rucka-Michałek. Polki finiszowały, z czasem 1 godz. 21 min 21,6 s, na 12. pozycji. Uciekały przed goniącymi je Estonkami – wyprzedziły je o 24,6 s. O medale walczyło 19 sztafet. Triumfowały Norweżki (Kristin Austgulen Fosnaes, Astrid Oegre Slind, Karoline Simpson-Larsen i Heidi Weng), które dystans pokonały w 1 godz. 15 min 44,8 s. Srebro zdobyły Szwedki, a brąz reprezentantki Finlandii.
Taki sam dystans jak biegaczki na nartach pokonały dzisiaj biatlonistki, które walczyły w sprincie na 7,5 km. Polskę reprezentowały cztery zawodniczki CWZS-u. Najlepiej spisała się st. szer. spec. Kamila Żuk, która wywalczyła ósmą pozycję. Od brązowego medalu dzieliło ją 45,6 s. Najlepsza z Polek pokonywała jedną karną rundę o długości 150 m po pierwszym strzelaniu. Natomiast jej koleżanki z reprezentacji solidarnie chybiły po dwa razy w strzelaniach z pozycji stojącej. Po przebiegnięciu dwóch karnych rund najlepszy czas na mecie z biatlonistek CWZS-u uzyskała st. szer. Joanna Jakieła. Ze stratą 1 min 40,2 s do zwyciężczyni biegu uplasowała się na 28. miejscu. Natomiast na 41. pozycji sklasyfikowano szer. Natalię Sidorowicz (ze złotą medalistką przegrała o 2 min 10 s), a na 45. st. szer. spec. Annę Mąkę (2 min 14,4 s).
Tytuł mistrzyni olimpijskiej w sprincie wywalczyła Norweżka Maren Kirkeeide. Złota medalistka była bezbłędna na strzelnicy, a na mecie uzyskała czas 20 min 40,8 s. Na drugim stopniu podium stanęła Francuzka Oceane Michelon. Nowa wicemistrzyni olimpijska również nie musiała biegać ani jednej karnej rundy, a z Norweżką przegrała zaledwie o 3,8 s. Brązowy medal wywalczyła druga z reprezentantek Francji Lou Jeanmonnot. Trzykrotna złota medalistka zeszłorocznych zimowych wojskowych igrzysk tytuł mistrzowski w Anterselvie przegrała podczas drugiej wizyty na strzelnicy. Jeden niecelny strzał zmusił ją do pokonania dodatkowych 150 m i w sumie do Norweżki straciła 23,7 s.
autor zdjęć: P. Skraba / PZŁS

komentarze