moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

„Pilecki” na ekranie

Kręcenie filmów to dobry interes. Już na początku XX wieku zrozumieli to w Stanach Zjednoczonych emigranci żydowscy z Rosji i zainwestowali w produkcje filmowe, realizowane w dzielnicy Los Angeles – Hollywood. Inwestują tam do dzisiaj z efektami widzianymi w kinach na całym świecie. Szukają tematów na scenariusze, znajdują je, produkują filmy, interes się kręci. Żeby zrobić dobry film, który się sprzeda, trzeba najpierw zainwestować. Sponsor jest zawsze mile widziany. A jak nie można znaleźć sponsora, trzeba pieniądze zebrać w ramach zbiórki publicznej. Tak zrobili twórcy filmu „Pilecki”, ponieważ Państwowy Instytut Sztuki Filmowej (PISF) odmówił udziału w sfinansowaniu filmu.

Zebrano około 250 tysięcy złotych. Były to pieniądze otrzymane od kilku firm i organizacji, wielu osób fizycznych oraz sześciu parlamentarzystów. Z punktu widzenia producentów filmu „Pilecki” PISF wydaje się być całkowicie zbędną instytucją, która mogłaby spokojnie nie istnieć i nie funkcjonować. Za takie pieniądze nie można zrobić filmu fabularnego. Za taką sumę można wyprodukować 80-minutowy film fabularno-dokumentalny, czy jak kto woli – dokument fabularyzowany, który właśnie zrealizowano.

Film opisuje historię życia Witolda Pileckiego na wielu jego etapach. Jest to forma wykładu o Rotmistrzu. Piszę „Rotmistrzu” mimo pośmiertnego awansu na pułkownika przez ministra obrony narodowej w 2013 roku. Nazwisko Witolda Pileckiego jest bowiem rozpoznawalne w nazwach ulic, rond i szkół pod tym, zresztą najpiękniejszym, stopniem wojskowym.

Widz zobaczy opowieść o rtm. Pileckim od czasów jego dzieciństwa, przez udział w wojnie polsko-bolszewickiej, pracę w majątku, udział w wojnie 1939 roku, konspiracji, misji w KL Auschwitz, udział w powstaniu warszawskim, po powojenny proces i egzekucję „katyńskim” sposobem. W beznamiętnej narracji wykorzystano jego listy, wspomnienia i „Raport Witolda” z Oświęcimia. Nazewnictwo używane przez Pileckiego może nieco dziwić dzisiejszego widza. On nie mówi, że poszedł na ochotnika do Auschwitz. On mówi, że wykonywał misję w obozie w Oświęcimiu. W filmie, podobnie jak w „Raporcie Witolda”, ani razu nie pada słowo „naziści”. On mówi o Niemcach. Po wojnie, po aresztowaniu, był podczas przesłuchań bestialsko torturowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Jak ocenia, w porównaniu z UB „Oświęcim to była igraszka”. Swoich oprawców nazywa „niby-Polakami”. Z perspektywy czasu wydaje się to najwłaściwszym określeniem. Może się przyjmie w literaturze.

W okresie międzywojennym Witold Pilecki ukazany jest jako obywatel, który cały czas działa, czy to na rzecz lokalnej społeczności, jako inicjator powstania spółdzielni mleczarskiej walczącej z nieuczciwymi pośrednikami, czy na rzecz parafii, malujący obrazy w celu udekorowania kościoła. Jednym zdaniem wypowiedzianym po mobilizacji o swoim plutonie („Chłopcy zgarniali buńczuk przechodni przez siedem lat z rzędu”) Pilecki kwituje swoje wieloletnie zaangażowanie (w ramach Przysposobienia Wojskowego Konnego) w przygotowanie szwadronu kawalerii dywizyjnej do wojny.

Nie jest łatwo napisać scenariusz o człowieku ukształtowanym i wychowanym tak, że zachowuje się „jak należy”, który jest konsekwentny i potrafi osiągać postawione sobie cele, czy realizować otrzymane zadania. Tego typu ludzie nigdy nie mają „dobrej prasy”. Mamy wobec nich kompleks niższości. Nie potrafimy pracować nad sobą tak, jak pracują nad sobą oni. W ich postępowaniu, charakterze, osobowości szuka się każdego potknięcia. Można bezpodstawnie insynuować im zdradę i załamanie, jak to uczynił prof. Romanowski. Tacy ludzie jak Pilecki nie pasują do założenia, że nie ma postaci i postaw czarnych i białych, że dominują kolory szarości. Że wszyscy jesteśmy, w najlepszym przypadku, „szarzy”. Jednak byli i Niemcy i „niby-Polacy”, czyli czarny kolor postaw ludzkich występuje. A czysta biel dalej razi w oczy.

Scenarzyści z większą ochotą tworzą opowieści o ludziach, którzy się załamali i zeszmacili lub o szujach, które powróciły na dobrą drogę. Uważa się, że opowieść o prawym człowieku się „nie sprzeda”. Że widz tego „nie kupi”. Chociaż jakiś czas temu pojawiła się w mediach informacja, że producenci z Hollywood byli zainteresowani sfinansowaniem filmu o rtm. Pileckim, pod warunkiem, iż będzie przedstawiony jako członek „narodu wybranego”. Niestety, jedyną wadą Pileckiego okazało się to, iż był etnicznym Polakiem.

Zdaję sobie sprawę, że film nie zadowoli krytyków filmowych. Jest za to niesamowitą pomocą dydaktyczną dla nauczycieli, którzy mają ambicję, by oprócz nauczania również wychowywać młode pokolenie. Być może, dzięki „wrzawie medialnej”, film będzie dostępny w każdym kinie. Skorzystają na tym wszyscy. I nauczyciele, którzy będą mieli film „pod ręką”. I młodzi ludzie, którzy poznają postać Rotmistrza. I PISF, który w ramach daniny publicznej pobieranej na mocy art. 19 ustawy o kinematografii, otrzyma 1,5 proc. przychodu z biletów na „Pileckiego”.

ppłk Andrzej Łydka z Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, miłośnik historii

dodaj komentarz

komentarze

~diogenes
1443600120
Dziękuję p.Płk. za fachową i uczciwą recenzje. Zawsze uważałem, że trzeba "mieć klasę", żeby oceniać ludzi "wielkich"
FF-54-76-19

Australijską armią będzie dowodzić kobieta
Polsko-kanadyjska współpraca
Generał z cienia
Ślady, których nie widać
Śledztwo w sprawie „snajperskiego safari”
Drony z SAFE
Strzelcy wyborowi muszą się lubić
Bez patosu o misjach
Równanie z „Iksem”
Bez zmian w emeryturach
Wyposażenie osobiste i pojazdy dla logistyki z SAFE
Oddawanie krwi to cichy akt odwagi
Początek wielkiej historii
Specjalsi: mała, wielka siła
Polska i Kanada zacieśniają współpracę zbrojeniową
Nie tylko USA, również Kanada. Współpraca transatlantycka Polski
Florecista i kajakarka na pucharowym podium
Roboty saperskie bez tajemnic
Odbić farmę z rąk przeciwnika
Traktat o partnerstwie z Wielką Brytanią
SAFE dla Tarczy Wschód
Biało-czerwona na Monte Cassino
Symbol skupiający wiele znaczeń
Czy amunicja do Patriotów powstanie w Polsce?
Rekordowy XII Ćwierćmaraton Komandosa
Tu nie ma miejsca na błędy
Polsko-estońska współpraca
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy
Wypadek w PKW UNIFIL
Czerwieńsze będą…
Sprawdzian na Bornholmie
Pierwsze pieniądze z SAFE już w Polsce
Od cyberkursu po mundurówkę
Kontrakty z SAFE: pojazdy, drony, satelity
Pracownik zbrojeniówki podejrzany o szpiegostwo
Kraków zaprosił weteranów
Podziemny szpital na trudne czasy
„Wulkan” w programie „Ratownik”
Groźny incydent w Libanie
WOT pomaga gasić ogromny pożar na Mazowszu
Pływacy „Czarnej Dywizji” znów najlepsi
Ogniowy debiut polskich AH-64D
Szef MON-u o obecności wojsk USA: reorganizacja, nie redukcja
Ochrona lasu dla obronności
Przed misją w Rumunii
Rosomaki zamówione. To ostatnie krajowe umowy z SAFE
Celne oko strzelców z „armii mistrzów”
SAFE: jest kolejna umowa – na dostawę amunicji
Strzały na granicy. Żołnierz uniewinniony
Syndrom Karbali
Historyczny dzień z SAFE w Stalowej Woli
Adaptacja i realizm
NATO i USA o Iranie
SAFE dla marynarki
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Wsparcie ma znaczenie
Zmiana resortowych planów: jeszcze więcej OPW
Rumuni rozdzielają środki z SAFE
Żołnierze na podium imprez w strzelectwie i kajakarstwie
Rosyjskie myśliwce przechwycone nad Bałtykiem
Rosyjski dron uderzył w Rumunii
Masz problem prawny? Pomogą studenci ASzWoj-u
Tatuaże pod mundurem
Leopardy 2PL na podium
SAFE – czas kontraktów
Marsz prawdę ci powie
Pierwsze umowy z SAFE
Blizny, których nie widzimy
Pilecki – mniej znane oblicze bohatera

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO