moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
W świecie rycerzy

Znam około dziesięciu żołnierzy zajmujących się walkami rycerskimi, z pewnością jest ich jednak więcej. Znaczna liczba wojskowych jest w reprezentacji USA. Jej kapitan jest oficerem marines, weteranem obu wojen w Iraku. Zawodnik, z którym walczyłem w finale był lekarzem wojskowym – mówi Marcin Waszkielis, podwójny mistrz świata w sportowych walkach rycerskich rozegranych w hiszpańskim Castillo de Belmonte.



Walki rycerskie to sport, hobby czy rekonstrukcja?

Marcin Waszkielis: Sport i rekonstrukcja w jednym, a to daje bardzo ciekawe hobby. Jednak aby brać w tym udział, trzeba mieć więcej zacięcia sportowego niż rekonstruktorskiego. Za odpowiednie uzbrojenie można po prostu zapłacić, natomiast umiejętności i kondycji nie da się kupić.

Jak zaczęła się twoja przygoda z rycerstwem?

Od zainteresowania fantastyką. Chciałem po prostu na żywo zetknąć się z tym, co do tej pory widziałem tylko w filmach czy grach. W 2001 roku uzbrojenie rekonstruktorów w niewielkim stopniu przypominało średniowieczne. Były to w większości dość marne samoróbki. Walka również była bardziej teatralna niż sportowa, co mi wcale nie przeszkadzało, bo sportu miałem aż nadto w tamtym czasie.

Zostałeś w tym roku podwójnym mistrzem świata w sportowych walkach rycerskich. Czym różnią się konkurencje, w których zwyciężyłeś?

Technicznie tym, że w jednej walczy się przy użyciu miecza oraz tarczy, a w drugiej wyłącznie przy użyciu miecza trzymanego oburącz. Ta pierwsza konkurencja jest zdecydowanie bardziej popularna i jest faktycznym wyznacznikiem umiejętności technicznych. W konkurencji miecza długiego bardziej liczą się warunki fizyczne, dlatego walka z mierzącym ok. 210 cm Francuzem była koszmarem. Cieszę się, że wygrałem w obu, choć dla mnie zdecydowanie bardziej liczą się turnieje miecza i tarczy, zarówno polskie jak i międzynarodowe.

W Hiszpanii byłeś niepokonany. Czy w szrankach ktoś dorównywał mistrzowi?

W konkurencji długiego miecza walka jest mniej techniczna, nie czuję się przez to w niej zbyt pewnie. Niemal wszystkie pojedynki w niej sprawiły mi sporo trudności. Miecz i tarcza zaś jest moją domeną i tak naprawdę obawiałem się jedynie zawodników z Niemiec i USA. Były to słuszne obawy, walka finałowa z Amerykaninem należała do najtrudniejszych w moim życiu. Fizycznie nie była ciężka, ale psychicznie wymęczyła mnie bardziej niż najostrzejsza partia szachów.


Jakie jeszcze sukcesy odnieśli Polacy w Castillo de Belmonte?

Dwa srebrne oraz jeden brązowy medal w pojedynkach kobiet, srebrny medal w walkach 5 na 5 i kolejne srebro w konkurencji 16 na 16. W łącznej klasyfikacji również zajęliśmy drugie miejsce, za wyraźnie prowadzącą reprezentacją USA.

W mistrzostwach w Hiszpanii nie wystartowali zawodnicy ze wschodniej Europy. Czym było to spowodowane?

Istnieją dwie federacje, w jednej wiodącą rolę odgrywają USA, Polska i kraje zachodniej Europy (International Medieval Combat Association), a w drugiej Rosja (Historical Medieval Battles International Association). W grę wchodzi polityka oraz zdecydowanie różne pojmowanie wielu innych kwestii. Nie wszystkim podobała się wszechwładza Rosji i naginanie zasad dla zapewnienia sobie zwycięstwa, toteż powstała druga federacja na bardziej demokratycznych i przejrzystych zasadach. Jednak jestem pewien, że już w następnej edycji pojawią się drużyny ze wschodniej Europy.

Jak wygląda trening mistrza?

Poza oczywistymi treningami samego fechtunku, należy się też dobrze przygotować fizycznie. Tu pomocny jest, popularny ostatnio crossfit czy też inne formy treningu kondycyjnego i siłowego. W szkole podstawowej i średniej grałem w koszykówkę, na studiach zacząłem trenować sporty walki – zapasy, brazylijskie jiu-jitsu, MMA. Przez prawie rok grałem również w futbol amerykański, sporo też pływam, jeżdżę rowerem i chodzę po górach. To wszystko razem daje mi niezłe podstawy, które przydają się w szrankach. Dzięki temu, że sport uprawiam od dziecka, mam mocno zakorzenione pozytywne cechy motoryczne, co również jest dużym plusem.

Jesteś z zawodu historykiem, interesujesz się także sprawami obronności. Co łączy średniowiecznego rycerza z żołnierzem XXI wieku?

Jest to na pewno waga uzbrojenia. W warunkach bojowych współczesny żołnierz nosi na sobie nie mniej kilogramów niż średniowieczny rycerz. Żołnierze noszą na sobie wiele elementów ochronnych, których rozwiązania techniczne, poza oczywiście materiałem, niewiele się zmieniły od średniowiecza. Ważna jest też sfera ideologiczna. Odniesienia do historii oręża polskiego są w wojsku coraz bardziej popularne. Nawiązuje się do rycerstwa spod Grunwaldu i husarii – ikon polskiej siły militarnej, honoru i patriotyzmu. Niech o tym świadczy chociażby fakt, że co roku podczas Apelu grunwaldzkiego, obecni są żołnierze 16 Dywizji Zmechanizowanej.


Czy w środowisku rycerskim znajduje się wielu wojskowych?

Sam należę do drużyny Dies Irae, której kapitanem jest Mateusz Szczepanik – Żołnierz Pułku Ochrony im gen. Bolesława Wieniawy-Długoszowskiego. Znam około dziesięciu żołnierzy zajmujących się walkami rycerskimi, z pewnością jest ich jednak więcej. Znaczna liczba wojskowych jest natomiast w reprezentacji USA. Jej kapitan jest oficerem marines, weteranem obu wojen w Iraku. Zawodnik, z którym miałem przyjemność walczyć w finale turnieju miecza i tarczy podczas Mistrzostw Świata był lekarzem wojskowym w trakcie wojen na Bałkanach i w Iraku. Główny kamerzysta drużyny amerykańskiej to były oficer Marines, operator „combat camera” i współtwórca filmu dokumentalnego Operation Iraqi Freedom, za który otrzymał nagrodę Emmy.

Dla Polaków rycerstwo to bitwa pod Grunwaldem i jej inscenizacja. Rozumiem, że już szykujesz zbroję?

Zbroja jest w gotowości i czeka na użycie podczas tegorocznej edycji Bitwy pod Grunwaldem. Poza samą inscenizacją, która jest największą atrakcją dla turystów, na polach Grunwaldu odbędą się również liczne turnieje, które z kolei są głównym czynnikiem przyciągającym tam rekonstruktorów. Żałuję, że z powodu kontuzji nie mogłem należycie przygotować się do tegorocznej rywalizacji. Mimo to mam nadzieje, że obronię wszystkie wywalczone tam przed rokiem tytuły. Oprócz turniejów i rekonstrukcji, w tym roku w programie jest także spotkanie z trenerem i zawodnikami z rycerskiej Kadry Polski, podczas którego nastąpi wręczenie medali zawodnikom walczącym w konkurencji 16 na 16 oraz zostanie ogłoszona lokalizacja w jakiej odbędą się Mistrzostwa Świata IMCF w 2015 roku.

Sławomir Moćkun

autor zdjęć: arch. Marcina Waszkielisa, arch. Bellathory

dodaj komentarz

komentarze

~scooby
1405167120
Dałoby się opracować coś na twarz - w programie Tytan , co by chroniło przed odłamki -zamiast wyciętej rajtuzy ? Myślę o tym materiale - https://www.youtube.com/watch?v=nQM6zLiSn1E - 9. 01 Oczywiście dla lajkoników to nie ściema , bo nie rozróżniają kuli ołowianej od tej z płaszczem stalowym ale na odłamki to już może działać i być pomocne.
39-FF-C3-6D

Powietrzne cysterny dla Polski
Atak w Porcie Elbląg
Departament Funduszy Zagranicznych MON na nowo
AMW oferuje mieszkania
Apetyt Smoka rośnie
Mundur, medale i duma
Podróż w ciemność
Przerzut Abramsów do Lublina
Kraków zaprosił weteranów
Sportowe jubileusze
Systemy antydronowe od europejskiego startupu
Kajakarze i judocy w medalowej formie
Zełenski traci Order Orła Białego?
Orka tuż, tuż
MON i Łucznik podpisały kontrakt na nowe Groty
Bez zmian w emeryturach
Musztra i marsz ubezpieczony
Holenderskie Patrioty zostaną dłużej w Jasionce
Wsparcie ma znaczenie
Koło zamachowe gospodarki
Ważne decyzje w Brukseli
Nowa siła na północno-wschodniej flance NATO
Wojskowa Akademia Medyczna w Łodzi – jest zgoda prezydenta
Dywizja za dywizję – Amerykanie w Polsce rotują
„Wojskowe Schengen” coraz bliżej
Marsz gąsienicowych kolumn
Zwierzchnik sił zbrojnych w bazie İncirlik
Spotkanie ministrów obrony V4 w Budapeszcie
Nowy sprzęt dla pancerniaków z Wesołej
Marynarka świętuje i zaprasza na pokłady
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
At the Controls of F-35A Husarz
Niebo bez dominacji
W oktagonie o Pas Ministra Obrony Narodowej
Jeśli modernizacja, to tylko wspólna
Równanie z „Iksem”
Miliardy na odbudowę i ukraińskie drony z Polski
Czeskie śmigłowce w Polsce przeciw dronom
Cyberparasol nad wyborami
Sojusz Madrytu i Warszawy
PKW Irak zostaje w Jordanii
Bezzałogowe „nietoperze” nad Bałtykiem
Baza amerykańska w Świętoszowie – pierwsza inwestycja gotowa
Elektronika dla obrony powietrznej
USA i Iran z porozumieniem ws. pokoju w Zatoce
Pamiętamy o bohaterach powstań śląskich
Zbrodnicza farsa
Grot A3 – zobacz jak wygląda
Szermierze i pięściarki na podium
Polski wkład w operację „Overlord”
Gdańsk centrum dyskusji o odbudowie Ukrainy
Akcja na jeziorze
„Strzała weterana” spaja środowisko
Święto DGRSZ
Warszawa i Praga stawiają na dalszą współpracę wojskową
Sonda dla Jastrzębia
Wojna pod lupą
Jak Ślązacy stali się panami własnego domu
„Ognista burza ’26”, czyli kompleksowy sprawdzian zdolności operacyjnych
Ratunek na polu walki
Śmierć w sercu Azji
Pierwszy Kormoran pod flagą NATO
Ratunek z powietrza
Żołnierze na „Horyzoncie” do końca wakacji
Wyższe diety i rozłąkowe dla żołnierzy

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO