Nowe obiekty, artefakty i atrakcje dla zwiedzających. Zmiana charakteru wystawy na ORP „Błyskawica”, opowiadanie o najnowszej historii Marynarki Wojennej RP i kontynuowanie przedsięwzięć, które w 2025 roku przyciągnęły tłumy zwiedzających – np. spacer po wnętrzu okrętu podwodnego. To niektóre z działań zapowiadanych i podejmowanych przez Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni.
ORP „Błyskawica” w zimowym kamuflażu. Fot Michał Pietrzak/ 3 FO
Udostępnienie do zwiedzania wnętrza podwodnego „Sokoła” to bez wątpienia jedno z najbardziej spektakularnych przedsięwzięć placówki. Okręt zakończył służbę w polskiej marynarce w 2018 roku, a Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni został przekazany dwa lata później. Po otwarciu dla zwiedzających w marcu 2025 roku cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Wnętrze dawnego ORP „Sokół” zostało wiernie zrekonstruowane na bazie autentycznego wyposażenia używanego na okrętach typu Kobben i uzupełnione takimi atrakcjami jak dźwięk echolokacji dobiegający z głośników czy hologram marynarza żegnający zwiedzających przy wyjściu.
– Obecnie na „Sokole” trwa przerwa techniczna, którą wykorzystujemy na wprowadzenie pewnych poprawek. Planujemy również zmiany w systemie sprzedaży biletów na okręt – tłumaczył pod koniec lutego Tomasz Miegoń, dyrektor Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni. W 2025 roku wejściówki każdego dnia rozchodziły się w kilkadziesiąt minut od otwarcia kas i w pewnym momencie trzeba było zamknąć sprzedaż online, by ludzie czekający w kolejce nie odchodzili z kwitkiem.
ORP „Sokół”. Fot Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni
Gry i klocki
Zwiedzanie autentycznych wnętrz okrętu podwodnego, oglądanie wyposażenia, zerkanie przez peryskop – to nowy wymiar poznawania historii i specyfiki służby na tego typu jednostce, jakiego w Polsce nie dało się wcześniej doświadczyć. Strzałem w dziesiątkę okazało się również utworzenie na terenie gdyńskiego muzeum Strefy Gracza „World of Warships”. Jest to kolejny owoc współpracy MMW z firmą Wargaming, odpowiadającą za niezwykle popularne wieloosobowe gry komputerowe o tematyce militarnej.
– Kilka lat temu Wargaming zaproponował nam wprowadzenie do świata swojej gry ORP „Błyskawica”. Później wspólnie zorganizowaliśmy na terenie muzeum spotkanie dla polskiej społeczności graczy, a jesienią 2025 roku powstała u nas Strefa Gracza „World of Warships”, która przyciąga miłośników gier komputerowych w różnym wieku – mówi Małgorzata Derlacz-Chmielowiec, kierownik Działu Edukacji i Promocji MMW w Gdyni. Strefa ta składa się z pięciu stanowisk komputerowych, gdzie każdy gość muzeum może spróbować swoich sił jako dowódca wirtualnego okrętu.
Umowa z wydawcą gry zakłada, że będzie ona funkcjonować na terenie muzeum przez dwa lata, ale MMW nie wyklucza dalszej współpracy z Wargaming. – Stanowiska z grą cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem. To świetny dodatek do naszych wystaw, który przyciąga nowe grupy zwiedzających, na czym nam bardzo zależy – dodaje kierownik Działu Edukacji i Promocji MMW.
Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni
Inną niecodzienną współpracę MMW nawiązało z polską firmą Cobi, produkującą klocki konstrukcyjne związane m.in. z militariami i historią wojskowości. Wspólne działania zostały ogłoszone pod koniec 2025 roku. Pierwsze efekty to przygotowanie czterech kolekcjonerskich modeli okrętów (skala 1:300), służących pod polską banderą w czasie II wojny światowej: OORP „Sęp”, „Dzik”, „Orzeł”, „Sokół”.
– Jako Muzeum Marynarki Wojennej na prośbę firmy Cobi prowadzimy konsultacje historyczne i wydajemy opinię o projektach tych zestawów. Modele z klocków są bardzo uproszczone względem pierwowzorów, ale nasi eksperci dbają, by ich wygląd, oznaczenia i inne detale jak najbardziej odpowiadały prawdzie historycznej – podkreśla Derlacz-Chmielowiec. Co więcej, jeszcze w tym roku do sprzedaży ma trafić kolekcjonerski zestaw ORP „Błyskawica”, również w skali 1:300.
Wokół prawdziwej „Błyskawicy”, która od 50 lat cumuje przy nabrzeżu w Gdyni jako okręt-muzeum, również będzie się sporo działo. Tomasz Miegoń informuje, że trwają rozmowy na temat zmiany wystroju wnętrz pod pokładem okrętu, który formalnie cały czas pełni służbę jako jednostka 3 Flotylli Okrętów, ma dowódcę i załogę. I wbrew obiegowej opinii – nie jest oddziałem znajdującego się kilkaset metrów dalej MMW.
– Kmdr por. Paweł Ogórek, dowódca okrętu, zaproponował wprowadzenie zmian w wystawie znajdującej się na „Błyskawicy”. Chodzi o to, by zwiedzający mieli wrażenie, że znajdują się na historycznym okręcie, aby bardziej przypominała ona oryginalne wnętrze – mówi Tomasz Miegoń. Dyrektor MMW przyznaje, że obecna wystawa ma swoje zalety, ale w niedalekiej przyszłości będzie tam więcej klimatu z dawnych lat niż gablot z artefaktami. – Nie zrezygnujemy przy tym całkowicie z opisów czy multimediów, ale mają być one nienachalne – zapewnia dyrektor MMW.
Okręt sam ma w dużej mierze opowiadać swoją historię. Dlatego planowane jest odtworzenie elementów wyposażenia (np. hamaków, w których spali marynarze) czy zamontowanie głośników, z których będą dobiegać dźwięki pozwalające poczuć klimat służby na „Błyskawicy”. – Mamy zgodę dowódcy okrętu na stworzenie wystawy pod pokładem w nowej formie. Dlatego pomieszczenia oczyścimy do gołej blachy ze wszystkiego, co pojawiło się w nich w 1976 roku, kiedy słynny niszczyciel stał się okrętem-muzeum – zapowiada Tomasz Miegoń, podkreślając, że będzie to wspólna praca muzeum i marynarki wojennej. Efekt końcowy zostanie zaprezentowany najprawdopodobniej 25 listopada 2027 roku, czyli na 90-lecie wejścia do służby najsłynniejszego polskiego okrętu typu Grom.
Przeszłość i teraźniejszość
Co jeszcze w najbliższym czasie czeka Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni? Lista planowanych inicjatyw jest długa, ale należy wspomnieć chociażby o włączeniu się w przygotowania przyszłorocznych obchodów 400-lecia bitwy pod Oliwą. Przygotowaniami zajmują się m.in. trójmiejskie muzea, a także komitet założony przez rektora Uniwersytetu Gdańskiego oraz zagraniczne instytucje. Jak zapewnia Tomasz Miegoń, o wydarzeniu ma być głośno nie tylko w Polsce. Oprócz tego trwają rozmowy dotyczące realizacji filmu dokumentalnego o ORP „Orzeł”, jedynym okręcie podwodnym służącym teraz w Marynarce Wojennej RP.
Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni nieustannie zabiega też o pozyskanie nowych artefaktów – takich jak archiwalne dokumenty i fotografie, ale również mundury, elementy marynarskiego wyposażenia czy fragmenty jednostek, które są wycofywane ze służby. I choć w najbliższym czasie nic raczej nie przebije „Sokoła” ustawionego wzdłuż nadmorskiej promenady, władze muzeum chcą się ciągle rozwijać w tym kierunku. W praktyce zatem do MMW być może trafi duża część kadłuba i wyposażenia trałowca ORP „Gopło”, na którym w marcu po raz ostatni zostanie opuszczona bandera.
Muzeum stara się też o pozyskanie dwóch śmigłowców lotnictwa morskiego: Mi-14PŁ i SH-2G Kaman, wycofanych ze służby kilka miesięcy temu. Z tą inicjatywą wiąże się plan utworzenia oddzielnej placówki, pierwszego oddziału Muzeum Marynarki Wojennej poświęconego wyłącznie statkom powietrznym. – Staramy się o teren pod utworzenie takiego oddziału, ponieważ nie mamy już miejsca na kolejne jednostki. Część naszych zbiorów już teraz znajduje się w Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie – mówi Tomasz Miegoń.
Gdyńskie muzeum w ramach nieustannego powiększania i uatrakcyjniania swojej oferty zamierza też skupić się na najnowszej historii polskiej marynarki. Jednym z pomysłów jest stworzenie wystawy czasowej, która przybliży losy budowy i służby ORP „Ślązak” czy przedstawi cały proces poprzedzający rozpoczęcie budowy fregat z programu „Miecznik”.
Dzięki nieustannemu wsparciu okazywanemu przez przedstawicieli marynarki wojennej muzeum może opowiadać o służbie ludzi morza i historii okrętów w rzetelny i atrakcyjny sposób. Liczba odwiedzających muzeum stale rośnie, w tym roku spodziewany jest kolejny rekord frekwencji, co tylko świadczy o skuteczności działań muzealników.
autor zdjęć: Michał Pietrzak/ 3 FO, Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni

komentarze