moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Wojna sześcioosobowych armii

To była prawdziwa walka – na wytrzymałość, siłę, koncentrację, odporność na stres, umiejętności żołnierskie. Sześcioosobowe drużyny z różnych krajów stanęły do zawodów „Six Men Army” na wrocławskim AWL-u. W trakcie zmagań uczestnicy musieli m.in. pokonać na czas 30-kilometrową trasę marszu, rozbić obóz w lesie i zrobić podkop pod drutem kolczastym.

Do zawodów przystąpiło w sumie 16 drużyn – blisko sto osób, w tym osiem zespołów polskich i tyle samo zagranicznych. Wśród rodzimych ekip, oprócz dwóch z AWL-u, nie zabrakło reprezentantów Wojskowej Akademii Technicznej, Lotniczej Akademii Wojskowej, Akademii Pożarniczej, Akademii Wymiaru Sprawiedliwości i Akademii Policji. Z kolei w gronie gości zagranicznych pojawiły się teamy z Kanady (Royal Military College Saint Jean i Royal Military College – Kingston), Francji (École spéciale militaire de Saint-Cyr), Gruzji (David Aghmashenebeli National Defence Academy of Georgia), Rumunii (Nicolae Bălcescu Land Forces Academy), Litwy (General Jonas Žemaitis Military Academy) oraz z USA (Norwich University i University of North Georgia).

 

Uczestnicy mieli do pokonania na czas 30-kilometrową trasę, na której czekało na nich kilkanaście różnych zadań – m.in. strzelanie do celów, ewakuacja rannego, poruszanie się przy użyciu mapy. – Był to zarówno test umiejętności żołnierskich, jak i prawdziwy sprawdzian wytrzymałości fizycznej oraz psychicznej. Uczestnicy musieli umieć współpracować, dzielić się obowiązkami i zasobami – m.in. pożywieniem. Każda ekipa miała trzy racje żywieniowe na sześć osób i należało je tak zagospodarować, by wystarczyło dla każdego. Grupa mogła „dokupić” dodatkową porcję, ale płacąc za to doliczonym czasem, tym samym ograniczając szanse na zwycięstwo – tłumaczy płk dr Piotr Szczepański, profesor AWL-u, prorektor ds. studenckich.

Jak dodaje, trasa i zadania zostały zaplanowane tak, by przetestować kondycję fizyczną, psychiczną i intelektualną uczestników. Tak więc np. strzelania odbywały się po tym, jak żołnierz przez dłuższy czas trzymał w wyciągniętej ręce hantle, aby sprawdzić, czy jest w stanie oddać celny strzał tuż po dużym wysiłku dłoni.

Szachy, podkop i pobudka w nocy

Nie brakowało też zadań wymagających pamięci i koncentracji. – Wszystko zaczęło się od czegoś pozornie prostego – dużej, plenerowej planszy szachowej. Na samym początku zawodów żołnierze mieli jedno zadanie: zapamiętać dokładny układ figur. Przez kolejne dwa dni mierzyli się z wymagającymi wyzwaniami, które wystawiały na próbę ich siłę, wytrzymałość i odporność psychiczną. Początkowo nie było jasne, dlaczego ten układ jest tak istotny. Odpowiedź pojawiała się dopiero na końcu – gdy wracali zmęczeni, niewyspani i wyczerpani, musieli odtworzyć ustawienie figur sprzed 24 godzin – opisuje płk Szczepański.

Na trasie marszobiegu drużyny musiały m.in. pokonać przeszkodę wodną, czyli przejść po linie nad rzeką Widawą. – Trzeba było również przeczołgać się przez przepust – częściowo zalany kanał pod drogą asfaltową – a także wykopać dwumetrowy rów i przedostać się pod concertiną. Nie brakowało więc zadań wymagających siły, wytrzymałości i determinacji – przyznaje oficer. W nocy wszystkie ekipy dostały zadanie budowy obozowiska w zalesionym terenie, przy użyciu pałatek, gałęzi i innego materiału. Mieli wtedy szansę odpocząć, ale trwało to krótko. Czas ewentualnego snu wynosił góra dwie godziny. – O drugiej w nocy dowiedzieli się, że mają 15 minut na zwinięcie obozu, posprzątanie terenu i przystąpienie do kolejnych zadań – opowiada płk Szczepański.

AWL górą

Podchorążowie AWL-u wyszli z międzynarodowej rywalizacji z tarczą. Dwie ekipy z wrocławskiej uczelni uplasowały się na pudle, na pierwszym i trzecim miejscu. Drugie miejsce przypadło drużynie kanadyjskiej, z Royal Military College Saint Jean. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego występu. Poziom zawodów był niezwykle wysoki, zadania różnorodne i naprawdę wyczerpujące. I mocne ekipy – tu myślę przede wszystkim o Kanadyjczykach, z którymi będziemy wkrótce rywalizować też w USA – mówi plut. pchor. Szymon Zawadzki ze zwycięskiej drużyny wrocławskiego AWL-u.

Najbardziej wyczerpującym zadaniem dla zwycięzców okazał się marsz po dodatkowy zapas wody, który mieli przynieść, kierując się mapą i pokonując zarośnięty teren, z ominięciem dróg. – Byliśmy mocno zmęczeni, trzeba było też dźwigać ciężką skrzynkę z amunicją. Trasa miała około trzech kilometrów w jedną stronę, ale marsz przez ten trudny, zarośnięty teren i ciężar sprzętu do dźwigania – wszystko to dawało się mocno we znaki i to było naprawdę wyczerpujące zadanie – opowiada podchorąży.

Zwycięska drużyna pokonała całą trasę wraz z wykonywanymi zadaniami w 7 godz. i 34 min, wyprzedzając o ponad godzinę ekipę Kanadyjczyków. Od wyniku czasowego odejmowano przerwy takie jak np. wypoczynek w obozowisku. – W praktyce byliśmy 24 godziny na nogach – przyznaje plut. pchor. Zawadzki.

Zawody „Six Men Army” odbyły się na Akademii Wojsk Lądowych już po raz piąty. Zwycięzcy już za dwa tygodnie staną do kolejnej rywalizacji. Tym razem zmierzą się z ekipami z całego świata w ramach Międzynarodowych Zawodów Umiejętności Wojskowych Sandhurst organizowanych corocznie przez Akademię Wojskową Stanów Zjednoczonych w West Point (od 1967 roku). Czekają tam na nich m.in. takie dyscypliny, jak pokonywanie toru przeszkód, strzelanie, nawigacja i pływanie w pełnym umundurowaniu.

Marcin Moneta

autor zdjęć: AWL

dodaj komentarz

komentarze


Nowy wymiar laserowych ćwiczeń
Zbrojna prowokacja na granicy Łotwy
„Czterej pancerni i pies” w Żaganiu
Rusza mały przegląd strategiczny
Będzie więcej polskiej amunicji 155 mm
Żołnierz przed strażakiem i policjantem w Biegu o Nóż Komandosa
Constans historii
Medale żołnierzy w strzelectwie, judo i taekwondo
Nowa dostawa Homarów do Czarnej Dywizji
Najważniejszy temat dla Polski: bezpieczeństwo
Bombowiec na dnie Bałtyku
Posłowie o Karcie Rodziny Mundurowej
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Drużyna Invictusa na starcie
Współdziałanie dla bezpieczeństwa
Stulecie lotu Warszawa – Tokio
Nocny ogień na Łotwie
Nowe Kleszcze dla rozpoznania
Abordaż z polskim wsparciem
Zacięta rywalizacja o prymat w crossie
Litwini ćwiczą masową ewakuację obywateli
Taktyczny robot miotany od PIAP-u
Wojna na satelitarnym łączu
Komisja Obrony pozytywnie o budżecie na 2027
Wsparcie z morza
Co warto wiedzieć o opiniowaniu?
Morscy lotnicy w akcji
Flanka pod strażą
Co z wysługą po powrocie do wojska?
Uniewinniony za strzał na granicy
Mural na 65-lecie komandosów
Ratunek pod ogniem
Wsparcie z powietrza
„Blue Eye ‘26”, czyli: po pierwsze drony!
Musimy powstrzymać agresora
MON zmienia system gotowości obronnej
Mocne wsparcie dla Homara-K
„Zdrzałka” na pustyni
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Lotnicze „drzwi” transportowe
Kormoran in the West
Jastrzębie w NATO: część 2 debaty o polskich F-16
Bataliony Chłopskie – bojowe szeregi polskiej wsi
Ewakuacja medyczna pod ostrzałem
Ukraina kontra odrzutowe drony
W powietrzu, na wodzie i lądzie: studenckie drony walczą o nagrodę szefa MON-u
Nowe Czarne Pantery w Braniewie
MON i Narodowy Instytut Onkologii podejmują współpracę
Więcej zawodowców, ćwiczenia bez zmian
Rowerowe upamiętnienie poległych
Przedsiębiorcy chcą zbudować autopilota dla wojska
Debiut Szkoły Orląt w „Orle”
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Aplikacja wspomoże zdrowie psychiczne żołnierzy
Cztery medale żołnierzy w strzelectwie, pływaniu i podnoszeniu ciężarów
Skąd nadleciał ukraiński dron?
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Terytorialsi sprawdzili się w akcji na „Baltic Pipe ‘26”
Projekt KCD MED TAC dla cywilnych medyków
Dwukrotnie większa Daglezja u saperów z Dęblina
Bursztynowa Dywizja obroniła prymat w boksie
Syreny wyją. Co robić?
Uratowali życie koledze z NATO
Serce Rosomaka
Artylerzyści z Wielbarku
Wojna o dane
Drugie rozdanie SAFE
Nowy blok operacyjny w szpitalu w Tarnowie
Saperzy wywieźli niewybuchy z centrum Wrocławia
Dwie dekady na polskim niebie
Żołnierz podejrzewany o szpiegostwo
Ares kontra drony
Byliśmy i jesteśmy żołnierzami
Cywilne drony na służbie
„Albatros” ćwiczy z NATO. Byliśmy na pokładzie
Ratunek dla rannego nadleciał z powietrza
„Horyzont” przedłużony
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Wirtualna wojna na AWL-u
Bezzałogowiec z Karwi – zestrzelony w czasie testów
Trwa zwycięska seria st. szer. Katarzyny Wasick
Sojusz ćwiczy operacje jądrowe
Eksperci o Rosji, NATO i broni jądrowej
Gorący lipiec PKW Łotwa

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO