moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Nowy rozdział kosmicznej rywalizacji

Wyścig technologiczny o pierwszeństwo w kosmosie nabiera rozpędu. A sukces indyjskiej misji księżycowej, przy niemal jednoczesnym fiasku identycznego przedsięwzięcia zainicjowanego przez Rosję, można potraktować jak sygnał, że w kosmicznej rywalizacji zmienia się układ sił. Ta korekta wcale nie musi dotyczyć wyłącznie cywilnych aspektów, lecz także zbrojeń, o których na co dzień mówi się mało albo wcale. Te dwie sfery były bowiem zawsze ze sobą powiązane.

 Indie są teraz na Księżycu. Dowiodły, że niebo nie jest granicą – oświadczył pod koniec sierpnia premier Narendra Modi, parafrazując znane angielskie powiedzenie. Szef indyjskiego rządu, dzięki bezpośredniej transmisji, na własne oczy widział, jak lądownik Vikram miękko osiada na powierzchni Srebrnego Globu, a łazik Pragyaan rusza zbierać próbki. Modi podkreślał później, że sukces jego kraju jest sukcesem całej ludzkości. Ale górnolotne stwierdzenia nie są w stanie przesłonić faktu o wiele bardziej przyziemnego – właśnie został otwarty zupełnie nowy rozdział kosmicznego wyścigu.

Rywalizacja rozpoczęła się jeszcze w czasach zimnej wojny. Przez dziesięciolecia prymat w niej wiodły USA i ZSRS. Po rozpadzie dwubiegunowego świata do wyścigu włączyły się Chiny, a potem dziesiątki kolejnych państw – od Arabii Saudyjskiej po Polskę. O ile jednak mniejsi gracze siłą rzeczy muszą ograniczyć się do umieszczania na orbicie satelitów telekomunikacyjnych czy obserwacyjnych, o tyle mocarstwa idą dużo dalej – eksplorują Marsa, Księżyc, przymierzają się do kolonizacji kosmosu. Obecność w przestrzeni kosmicznej to kwestia prestiżu. Symbol technologicznej i cywilizacyjnej potęgi. Ma ona też jednak wymiar czysto użyteczny. Otwiera nowe możliwości, jeśli chodzi o przesył informacji, a także gospodarkę. Kto wie, czy w przyszłości kosmos nie stanie się dla mocarstw na przykład cennym źródłem surowców. Przywódcy tych państw są świadomi, że nie mogą przespać tej chwili. Nie na darmo Lyndon B. Johnson, jeden z pierwszych prezydentów USA, mawiał: „Kto jest pierwszy w kosmosie, jest pierwszy we wszystkim”.

Niemal równo dwa lata temu dr Rafał Kopeć, politolog z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, tłumaczył mi, że kosmiczny wyścig można opisać wzorem 1+2. Daleko z przodu są Stany Zjednoczone, po nich Chiny i Rosja, a potem długo nic. Dziś bez większego ryzyka można stwierdzić, że Rosja jest coraz mocniej podgryzana właśnie przez Indie. Wspomniany sukces indyjskiej misji Chandrayaan-3 miał tutaj wymiar symboliczny. Tym bardziej, że zbiegł się z klęską identycznego przedsięwzięcia, które Rosjanie zainicjowali po niemal 50-letniej przerwie. W połowie sierpnia na Księżycu miała wylądować sonda Łuna-25, która jednak wymknęła się spod kontroli i rozbiła o jego powierzchnię. Rosja chciała pokazać, że jest kosmicznym mocarstwem. Tymczasem nieudana misja potwierdziła jedynie jej technologiczną zapaść, w której z wolna się pogrąża. Z problemami gospodarczymi zaczynają zmagać się także Chiny. Oczywiście spektakularny upadek im nie grozi, niemniej Pekin zapewne coraz uważniej przygląda się poczynaniom ambitnego sąsiada.

Ale nie tylko o prestiż i nie tylko o gospodarkę tutaj chodzi. Podbój kosmosu jeszcze w czasach zimnej wojny był ściśle powiązany z kwestiami militarnymi. USA i ZSRS demonstrowały swoją siłę, a jednocześnie testowały coraz to nowsze nośniki głowic nuklearnych. Konstruowały rakiety, które będą w stanie w jak najkrótszym czasie pokonać drogę pomiędzy kontynentami i obrócić w pył przeciwnika. Z czasem też zaczęły pojawiać się koncepcje, w myśl których areną walk stanie się sama przestrzeń kosmiczna. Sztandarowym przykładem był tutaj zainicjowany przez administrację prezydenta Ronalda Reagana program gwiezdnych wojen. Amerykanie pracowali też nad rakietami zdolnymi razić cele na orbicie okołoziemskiej, z kolei Sowieci testowali tzw. Niszczyciela Sputników – uzbrojoną stację orbitalną, która miałaby niszczyć amerykańskie instalacje w kosmosie. Wraz z końcem zimnej wojny wyścig zbrojeń wyhamował.

Dziś liderzy mocarstw zgodnie powtarzają, że nie dążą do militaryzacji kosmosu. Trudno jednak dać temu wiarę. USA, Chiny i Rosja mają już na koncie operacje polegające na zestrzeleniu nieczynnych satelitów meteorologicznych. I choć za każdym razem słyszeliśmy zapewnienia, że wyczyny te podyktowane były wyłącznie względami bezpieczeństwa, eksperci nie mieli wątpliwości – to element testów broni antysatelitarnej.

Zaledwie cztery lata temu do kosmicznego grona liczących się graczy dołączyły właśnie Indie. Wystrzelony przez tamtejszą armię pocisk dosięgnął satelity krążącego 300 km nad Ziemią. Sukces tak jak w przypadku lądowania na Księżycu odtrąbił sam premier Modi. – Indie stały się dziś kosmiczną potęgą – mówił. Tak więc mocarstwa chcą być gotowe do szachowania przeciwnika także w przestrzeni kosmicznej. Choć generalnie ich przedstawiciele mówią o tym sporadycznie i zdawkowo, to nie ulega wątpliwości, że eksploracja kosmosu ma duże znaczenie militarne. A tocząca się w Ukrainie wojna już udowodniła, jaki wpływ na przebieg walk ma łączność satelitarna, zwiad prowadzony z orbity czy naprowadzanie na cele.

Nic dziwnego, że wysiłki zmierzające do podboju kosmosu będą coraz większe i coraz więcej państw chce mieć w nim swój udział. Także Polska, która właśnie zwiększyła swój wkład do Europejskiej Agencji Kosmicznej. A na Międzynarodową Stację Kosmiczną w przyszłym roku poleci drugi w historii polski astronauta i będzie prowadził badania na rzecz polskich firm i instytucji. Programy kosmiczne są bowiem efektem ścisłej kooperacji, obejmującej wiele ośrodków naukowych i podwykonawców. Bez niej trudno o sukces.

Łukasz Zalesiński , dziennikarz portalu polska-zbrojna.pl

autor zdjęć: Seshadri Sukumar / Zuma Press / Forum

dodaj komentarz

komentarze


Koniec olimpijskich zmagań
Morskie koło zamachowe
Zmiany w wojskowym szpitalu w Żarach
Wojskowe Schengen coraz bliżej
Jest projekt pomnika gen. broni Jordana-Rozwadowskiego
Gala MMA coraz bliżej
Najwyższe odznaczenie dla Michaela Ollisa
Przemyślany każdy ruch
„Jaskółka” na Bałtyku
SAFE – pieniądze, które będą służyć Polsce
Polska sprzeda broń na kontynent afrykański
Dolnośląscy terytorialsi niosą pomoc wrocławskiej lecznicy
Polscy piloci przetarli szlaki w USA
Together on the Front Line and Beyond
USA wyprowadziły wyprzedzający atak na Iran
Kosmiczny nadzór
Tomczyk o SAFE: nie możemy stracić tej szansy
Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę
Podwyżki dla żołnierzy wchodzą w życie
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
Borsuki, ognia!
Czy polskie Pioruny „zestrzelą” amerykańskie Stingery?
Kosiniak-Kamysz: Priorytetem jest bezpieczeństwo
Marynarze generała Franciszka Kleeberga
Outside the Box
Wojsko wskazało priorytety
Oko na Bałtyk
Śmigłowce przyszłości dla NATO
Chwała bohaterskim obrońcom Birczy
Inżynier Kościuszko ratuje Amerykę
Desant w Putlos
W Sejmie o abolicji dla Polaków walczących w Ukrainie
Polsko-słowacka współpraca zbrojeniowa
Wojna USA i Izraela z Iranem. Walki powietrzne i incydenty na morzu
Przeprawy na Odrze
Cichy zwiadowca dla polskiej armii
Zagrzmiały K9 Thunder
Debiut skialpinizmu
Oficer od drona
Wojsko nadal na Horyzoncie
Sprintem do bobsleja
Przedsiębiorcy murem za SAFE
Polska i Norwegia razem dla bezpieczeństwa
Debiut ogniowy Borsuków
Ośmioro żołnierzy-lekkoatletów na podium halowych MP
Czas na oświadczenia majątkowe
Są pierwsze działania po wyjściu Polski z konwencji ottawskiej
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Dni Huty Pieniackiej były policzone
Bezszelestny napęd dla „Ratownika”
Gdy woda czy kredki są wyjątkowym prezentem
W Waszyngtonie upamiętniono sierż. Ollisa
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Walka o pierwszą dziesiątkę
Gen. Rozwadowski – wizjoner i zwycięzca wymazany z pamięci
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
„wGotowości” rusza pełną parą!
Piekło „Pługa”
W hołdzie żołnierzom wyklętym
Kierunek Rumunia
Iran grozi „otwarciem wielkich bram ognia”
METS po nowemu
Kaszubia dla lokalnej społeczności
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Cios w serce reżimu
Focus of Every Move
Polski sektor obronny za SAFE

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO