moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Święto formoziaków

Wiem, że każdy mówi: to moja jednostka jest najlepsza. Ale ja mam świadomość, że Formoza, w której spędziłem 13 lat, znajduje się wśród światowej czołówki. Wiem, że służyłem wśród najlepszych. Wiem też, że wysokie standardy naboru i szkolenia, jakie obowiązują w tej jednostce, sprawiają, że specjalsi z Konikami na mundurze wyjściowym to wyjątkowi ludzie i żołnierze – pisze kpt. Robert „Eddie” Pawłowski, były oficer Formozy, z okazji 38. rocznicy utworzenia jednostki morskich komandosów.

Dokładnie 38 lat temu szef Sztabu Generalnego Ludowego Wojska Polskiego wydał rozkaz o utworzeniu Wydziału Płetwonurków (nazwa niejawna Wydział Działań Specjalnych). Jednak historia Formozy zaczęła się wcześniej, bo w 1974 roku. To wtedy z inicjatywy Oddziału Rozpoznania Sztabu Marynarki Wojennej, a szczególnie kmdr. Zygmunta Zawadzkiego, powstał Zespół Badawczy ds. Płetwonurków Morskich. Jego zadaniem było opracowanie koncepcji utworzenia Jednostki Specjalnej Płetwonurków Marynarki Wojennej. Na czele zespołu stanął kmdr Józef Rembasz, późniejszy pierwszy dowódca WDS.

Skąd pomysł utworzenia jednostki płetwonurków bojowych? Do tej pory ani przed 1939, ani po 1945 roku polska Marynarka Wojenna nie miała tego typu jednostki. Tymczasem współczesne pole walki wymagało, by w strukturach wojska byli żołnierze sił specjalnych zdolni operować na morzu i w strefie przybrzeżnej. Takie jednostki były już w armiach USA, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoch czy ówczesnego RFN. Nic dziwnego, bo zalet posiadania takich sił było wiele. Oprócz możliwości przeprowadzenia rozpoznania i akcji dywersyjnych, świadomość, że nasza MW posiada ofensywne siły specjalne, zmuszałaby potencjalnego przeciwnika do wydzielania dodatkowych sił i środków w celu zabezpieczenia sił własnych przed tego typu działalnością.

Dzięki kilku zapaleńcom udało się w polskim wojsku utworzyć Jednostkę Specjalną Płetwonurków MW. Przez lata jednostka zmieniała swoje podporządkowanie i nazwy. W 2008 roku Morska Jednostka Działań Specjalnych została wyłączona ze struktur Marynarki Wojennej i podporządkowana dowódcy Wojsk Specjalnych. Trzy lata później zmieniła nazwę na Jednostka Wojskowa Formoza. W ten sposób nieoficjalna nazwa, pod którą znano jednostkę od lat, w końcu stała się jej nazwą pełnoprawną. W 1989 roku wprowadzono odznakę rozpoznawczą Formozy, popularnie zwaną Paskudą. Pięć lat później pojawiła się odznaka pułkowa, czyli Koniki. Pomysłodawcą obu projektów był kmdr por. Andrzej Szymański – trzeci w kolejności dowódca polskich płetwonurków bojowych.

Płetwonurkowie bojowi spod znaku Paskudy brali udział w misjach na Zatoce Perskiej i w Afganistanie. Grupy specjalne płetwonurków zabezpieczają także oficjalne wizyty najważniejszych osobistości – premierów, prezydentów, członków rodziny królewskiej czy dowódców Allied Forces Southern Europe (AFSOUTH). Wielokrotnie żołnierze jednostki brali udział w akcjach poszukiwawczo-ratowniczych.

Współpracę z jednostkami specjalnymi NATO zapoczątkowała pierwsza wizyta operatorów US Navy SEALs w 1994 roku. Od tego czasu formoziaki wspólnie ćwiczyli lub współpracowali z najlepszymi jednostkami, takimi jak amerykańscy Navy SEALs, Army Special Forces (czyli Zielone Berety), jednostkami podległymi United States Air Force Special Operations Command czy agentami z NCIS, a także z brytyjskim SBS, niemiecką Kampfschwimmerkompanie, francuskimi Commando Hubert i Commando Jaubert oraz z Belgami, Portugalczykami, Hiszpanami, Holendrami. Formoza wielokrotnie współpracowała także z polskimi jednostkami wojskowymi, SPAP-ami i BOR-em.

Przez te wszystkie lata zmieniał się też charakter zadań, jakie Formoza mogła wykonywać. Właściwie to pozostawiano stare  i dodawano nowe. Od typowo rozpoznawczo-dywersyjnych po walkę w bliskim kontakcie (CQB), uwalnianie zakładników, zatrzymywanie wyznaczonych osób, zatrzymywanie i sprawdzanie jednostek pływających. Pomimo długoletniego funkcjonowania o jednostce tak naprawdę oficjalnie niewiele było wiadomo przez ponad 30 lat istnienia. Jej istnienie było owiane tajemnicą, powstawało wiele plotek i niepotwierdzonych informacji. Co prawda, w 2003 roku przyznano, że płetwonurkowie z Formozy przebywają w rejonie Zatoki Perskiej, ale dopiero po podporządkowaniu jej pod Dowództwo Wojsk Specjalnych zaczęto częściej podawać do wiadomości publicznej informacje dotyczące Formozy, charakteru jej działań oraz wyposażenia.

Wiem, że każdy mówi: to moja jednostka jest najlepsza. Ale ja mam świadomość, że jednostka, w której spędziłem 13 lat, znajduje się wśród światowej czołówki. Wiem, że służyłem wśród najlepszych, wiem też, że i obecnie wysokie standardy naboru i szkolenia sprawiają, że specjalsi z Konikami na mundurze wyjściowym to wyjątkowi ludzie i żołnierze. Specjalsów z Formozy zawsze cechowała wszechstronność i nieprzerwane szukanie nowych rozwiązań czy wyzwań, upór w dążeniu do celu. Służba w Formozie była dla mnie nie tylko pracą, ale możliwością robienia tego, co mnie pasjonowało. Dostając się do Formozy, nie musiałem rezygnować też ze spraw związanych ze służbą na morzu, gdyż był to jeden z elementów codziennego toku służby. Prawda jest taka, że gdybym miał jeszcze raz wybierać, to wybrałbym tak samo.

Dzisiejsze święto jest ważne z dwóch powodów. Pierwszy to uczczenie 38. rocznicy powstania, drugi to spotkanie pokoleń. Służba w Marynarce Wojennej jest oparta na tradycjach. W Marynarce Wojennej RP z tradycją ma się do czynienia nie tylko od święta, ale i w codziennym toku. Zasady postępowania, Regulamin Służby na Okrętach MW, wszystko stworzono w oparciu o tradycje. Marynarze to ludzie silnie związani z tradycjami i Formoza nie odbiega od tego wzorca. W dniu święta jednostki spotyka się przeszłość z teraźniejszością, ci, którzy służą, spotykają się z tymi, którzy służyli. Pozwala to byłym płetwonurkom bojowym zachować kontakt z jednostką, a tym, którzy ich zastąpili, zetknąć się na żywo z historią jednostki, w jakiej służą.  

kpt. mar. Robert Pawłowski
były oficer Formozy

dodaj komentarz

komentarze

~scooby
1384371120
Edek , jakoś mnie "Formacja" nie przekonuje. "Morze" jak te podwodne łódki dostaniecie .. .
DB-A6-73-01

Satelita MikroSAR nadaje
Najdłuższa noc
Szwedzi w pętli
Artylerzyści mają moc!
Orka na kursie
Ile powołań do wojska w 2026 roku?
Gdy ucichnie artyleria
Najmłodszy żołnierz generała Andersa
Norweska broń będzie produkowana w Polsce
Sportowcy podsumowali 2025 rok
Wojskowa łączność w Kosmosie
Pierwsze spojrzenie z polskiego satelity
Polskie MiG-i dla Ukrainy?
Wojsko ma swojego satelitę!
Smak służby
Wszystkie Kormorany na wodzie
Niemieckie wsparcie z powietrza
Militarne Schengen
Szef MON-u podsumował rok działania ustawy o obronie cywilnej
MSPO 2025 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Zmierzyli się z własnymi słabościami
Pomorscy terytorialsi w Bośni i Hercegowinie
Formoza – 50 lat morskich komandosów
Nowe zdolności sił zbrojnych
Szczyt europejskiej „Piątki” w Berlinie
Czas na polskie Borsuki
Polski „Wiking” dla Danii
Rządy Polski i Niemiec wyznaczają kierunki współpracy
Nie panikuj. Działaj. Bądź w gotowości
Żołnierze z „armii mistrzów” czekają na głosy
Combat 56 u terytorialsów
Najlepsze projekty dronów nagrodzone przez MON
„Albatros” na elitarnych manewrach NATO
Sejm za Bezpiecznym Bałtykiem
Plan na WAM
Rosja usuwa polskie symbole z cmentarza w Katyniu
Premier ogłasza podwyższony stopień alarmowy
Szeremeta niepokonana na ringu w Budapeszcie
Pływacy i panczeniści w świetnej formie
W ochronie granicy
Pancerniacy jadą na misję
Bóg wojny wyłonił najlepszych artylerzystów
Jaśminowe szkolenia na AWL-u
Cel: zniszczyć infrastrukturę wroga w górskim terenie
Operacja „Szpej” nigdy się nie skończy
F-35 z Norwegii znowu w Polsce
Nowe zasady dla kobiet w armii
Nowe Warmate dla wojska
Kalorie to nie wszystko
Święto sportowców w mundurach
Najlepsi w XXII Maratonie Komandosa
Sukces bezzałogowego skrzydłowego
Zawiszacy przywitali pierwsze Borsuki
GROM w obiektywie. Zobaczcie sami!
Zawiszacy przywitali Borsuki
Polska i Francja na rzecz bezpieczeństwa Europy
Mundurowi z benefitami
Niebo pod osłoną
Holenderska misja na polskim niebie
Obywatele chcą być wGotowości
Dzień wart stu lat

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO