Para dyżurna polskich myśliwców przechwyciła dziś rosyjski samolot rozpoznawczy, który próbował wlecieć w polską strefę powietrzną. Poinformował o tym wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. – Niech to wydarzenie uświadomi wszystkim tym, którzy próbują zakłamać rzeczywistość, że Rosja stanowi bezpośrednie zagrożenie – zaznaczył szef MON-u.
Do zdarzenia doszło dziś około godziny 12.00 nad Bałtykiem. Około 30 km od Ustki nad wodami międzynarodowymi polska para dyżurna przechwyciła rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20. Jak przekazał Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, minister obrony narodowej podczas konferencji po posiedzeniu rządowego Komitetu ds. Bezpieczeństwa, polscy piloci zidentyfikowali maszynę, nawiązali kontakt z jej załogą i wydali polecenie oddalenia się z rejonu operacji. Rosyjski samolot wykonał polecenia i odleciał w kierunku Rosji.
Minister podkreślił, że incydent jest kolejnym przykładem rosyjskich działań hybrydowych oraz testowania gotowości sił NATO w rejonie Morza Bałtyckiego. Zwrócił również uwagę, że wojna w Ukrainie nadal trwa z pełną intensywnością. – W ostatnim tygodniu Federacja Rosyjska zainicjowała dziewięćset potyczek, dziewięćset działań przeciwko Ukrainie na samej linii frontu. Do tego dochodzą naloty – zarówno w weekend, jak i dzisiejszej nocy – na Kijów. Ukraina musi zwyciężyć, nie może zostać pokonana – mówił szef MON-u.
Przechwycenie samolotu polega na poderwaniu dyżurnej pary myśliwców, która zbliża się do wykrytej maszyny, identyfikuje ją, nawiązuje łączność lub przekazuje międzynarodowe sygnały oraz monitoruje jej lot, a w razie potrzeby nakazuje zmianę kursu lub opuszczenie danego rejonu. Tego typu działania są standardową procedurą obrony powietrznej NATO i mają na celu potwierdzenie tożsamości statku powietrznego, zapobieżenie naruszeniu przestrzeni powietrznej oraz pokazanie, że aktywność potencjalnego przeciwnika jest stale obserwowana i pozostaje pod kontrolą.
Rosja wykorzystuje samoloty Ił-20 przede wszystkim do prowadzenia misji zwiadu elektronicznego, podczas których samolot zbiera informacje o aktywności wojskowej przeciwnika, monitoruje pracę radarów, systemów łączności oraz innych źródeł emisji elektromagnetycznych.
Dzięki wyposażeniu w specjalistyczne sensory może wykrywać i analizować sygnały, wspierać działania wywiadowcze oraz dostarczać dane potrzebne do planowania operacji wojskowych. Mimo że konstrukcja pochodzi z okresu ZSRR, po modernizacjach Ił-20 nadal pozostaje ważnym narzędziem rosyjskich sił zbrojnych w zakresie rozpoznania i kontroli sytuacji na obszarze działań.
autor zdjęć: mł. chor. Rafał Samluk/ Combat Camera DORSZ

komentarze