moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Zielone światło dla konwoju

Rozminować podejścia do portów, tak by otworzyć drogę konwojom z pomocą wojskową i humanitarną. A wszystko w ściśle określonym czasie – takie zadanie mieli do zrealizowania uczestnicy ćwiczeń „Dynamic Move 26-1”. W belgijskiej Ostendzie przedstawiciele ponad 20 państw, w tym Polski, trenowali z wykorzystaniem specjalnie zaprojektowanego systemu komputerowego.

Jedno z europejskich państw zamierza wstąpić do NATO. Jest bliskie akcesji, ale jego plany za wszelką cenę chce pokrzyżować potężny sąsiad. Wojna wisi na włosku. Sojusz postanawia wesprzeć partnera i wysłać na jego terytorium wojsko, a przy okazji również pomoc humanitarną. Przerzut powinien się odbyć drogą morską. Problem w tym, że szlaki wiodące do portów zostały zablokowane. Aby operacja się powiodła, należy je w krótkim czasie oczyścić.

Tak właśnie prezentował się wstępny scenariusz „Dynamic Move 26-1”. Ćwiczenia tradycyjnie już zostały zorganizowane przez MARCOM, czyli natowskie dowództwo sił morskich, zaś gospodarzem była Akademia Marynarki Wojennej w belgijskiej Ostendzie. W przedsięwzięciu wzięli udział specjaliści od walki minowej z ponad 20 państw. Większość stanowili przedstawiciele NATO, ale wraz z nimi ćwiczyli marynarze z krajów partnerskich – Australii i Nowej Zelandii. Do nich dołączyli obserwatorzy z Ukrainy, Gruzji i Kolumbii. W Ostendzie ćwiczyli także Polacy – członkowie sztabu SNMCMG1, czyli natowskiego zespołu sił obrony przeciwminowej, który obecnie operuje z pokładu ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki” (polscy marynarze działają w ramach kontyngentu PKW „Czernicki”), a także oficerowie z 13 Dywizjonu Trałowców.

REKLAMA

Uczestnicy ćwiczeń utworzyli jednostki kilku szczebli. Na samym szczycie znalazło się dowództwo sił zadaniowych – CTF (Command Task Force). Podlegały mu trzy grupy zadaniowe, czyli CTG (Command Task Group). I właśnie na czele jednej z nich stanął kmdr por. Kacper Sterne, dowódca wspomnianego SNMCMG1. Towarzyszyła mu część sztabowców z ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki”, zaś skład podległego mu CTG uzupełniali oficerowie z Finlandii, Włoch, Holandii i USA. – Musieliśmy zaplanować operację usuwania min z przydzielonego nam rejonu i rozdzielić zadania pomiędzy trzy CTU (Command Task Unit), czyli jednostki zadaniowe, które mieliśmy do dyspozycji. Łącznie w ich skład wchodziło 28 okrętów – tłumaczy kmdr por. Sterne. Na tej liście znalazły się niszczyciele min, trałowce i jednostki zaopatrzeniowe. Wszystkie zostały wykreowane w programie komputerowym, ale wiernie odzwierciedlały realnie istniejące okręty.

Wspomniane jednostki zadaniowe działały w międzynarodowym składzie. W pierwszej dominowali jednak Polacy, zaś w pozostałych dwóch – Niemcy i Litwini. – Po otrzymaniu rozkazów z CTG musieliśmy rozpisać zadania dla poszczególnych okrętów. Zdecydować, kiedy i gdzie dokładnie zostaną wysłane, jakiego sprzętu użyją. A potem przystąpić do działań – wyjaśnia kmdr ppor. Tomasz Polak z 13 Dywizjonu Trałowców, dowódca „polskiego” CTU. Operacja była prowadzona w czasie pokoju, ale jej uczestnicy zmagali się z licznymi przeciwnościami. Problemy do rozwiązania kreował system komputerowy. I tak na morzu zdarzały się usterki okrętów czy eksplozje min. Załogi musiały się liczyć z akcjami dywersyjnymi, a do tego pracowały pod presją czasu. – Na wszystkie niespodziewane zdarzenia musieliśmy reagować na bieżąco. Wdrażać w życie plany awaryjne, dokonywać wyborów. Wszystko to mocno podnosiło realizm działań – przyznaje kmdr ppor. Polak.

Same działania zostały zakrojone na szeroką skalę. Oprócz grupy zadaniowej dowodzonej przez kmdr. por. Sternego, na wirtualnym morzu działały jeszcze dwa inne CTG. Kierowali nimi odpowiednio oficerowie ze Szwecji i Stanów Zjednoczonych, a każdemu z nich podlegały po trzy jednostki zadaniowe. Ostatecznie operację udało się doprowadzić do szczęśliwego końca.

– Wrażenia? Jak najlepsze – podkreśla kmdr ppor. Polak. – W „Dynamic Move” brałem udział po raz pierwszy, choć z używanym podczas niego systemem miałem do czynienia już wcześniej, podczas szkolenia w Belgii. To znakomite narzędzie. Tworzone z jego pomocą scenariusze są mocno osadzone w rzeczywistym świecie. Ćwiczenia takie jak te w Ostendzie pozwalają sprawdzić własne umiejętności, znajomość procedur, kreatywność, a do tego wyciągnąć wnioski z popełnianych błędów, bez ponoszenia kosztownych konsekwencji – wylicza. Według marynarzy duże znaczenie ma też możliwość działania w międzynarodowym składzie. – Wszyscy działamy, opierając się na tych samych natowskich dokumentach. A podczas ćwiczeń takich jak te możemy trochę nimi pożonglować. Przełożyć ich zapisy na realne działania, dzieląc się przy tym własnymi doświadczeniami – podsumowuje kmdr por. Sterne.

Ćwiczenia „Dynamic Move” organizowane są dwa razy w roku. Zimowa edycja zwykle odbywa się w Belgii, zaś letnia we Włoszech.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: J. Urbain/ Belgian Navy Academy

dodaj komentarz

komentarze


Pasja i fart
Wojskowe roboty prosto z Polski
Wyróżnienia za sportowe sukcesy
Polsko-szwajcarska współpraca obronna
Morski lis na polowaniu
Głos żołnierzy ma znaczenie
Trening w tunelu aerodynamicznym
Szkoła w mundurze
Psiakrew, harmata!
Debata o bezpieczeństwie
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
F-16 na straży
Donald Trump: Jesteśmy bardzo blisko
Zbrodnia i kłamstwo
Fińska armia luzuje rygory
Jelcz coraz silniejszy
Rosomaki na lądzie i morzu
Polski sukces w Duńskim Marszu
Bliski Wschód: wojna bez wyjścia, stawka rośnie
Terytorialsi zdobyli amerykańskie ostrogi
Marynarze po raz trzeci z rzędu najlepsi w wieloboju żołnierskim
Koniec niemieckiej misji powietrznego wsparcia
Zbrodnia bez kary
„Końca cywilizacji” w Iranie na razie nie będzie
Apache w polskich rękach
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Krew, która łączy
Nie udostępniamy nieba do ataków na Rosję
Zabójczy team nad Anglią
Przyszłość polskich Czarnych Panter
Lotnicy NATO kontra drużyna Gortata
Pytania o „chińczyki” w jednostkach
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Zanim pojadą na wojnę
Wypadek w PKW UNIFIL
Gen. broni Piotr Błazeusz na nowym stanowisku
Pomnik gen. Rozwadowskiego stanie przed Sztabem Generalnym
Widok z kosmosu
Marynarz w koreańskim tyglu
WAM wraca do Łodzi
Śmiercionośna Jarzębina
Studia dla żandarmów
Pierwsze loty
Absolwenci do wojska. Nabór trwa
Adaptacja i realizm
W hołdzie ofiarom NKWD
Morska ścieżka kariery
Our Only One
W Sejmie o wyższym szkolnictwie wojskowym
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Zginęli, bo pełnili służbę dla Polski
Pamięci ofiar zbrodni katyńskiej
NATO i USA o Iranie
Grzmoty zamiast Goździków
View from Outer Space
Kosmiczne bezpieczeństwo
Polska i Norwegia zacieśniają współpracę
Wzmocnienie polskiej tarczy powietrznej
Syndrom Karbali
Początek wielkiej historii
Pierwszy dom dla Husarzy gotowy
Kolarskie gwiazdy na legendarnym okręcie
Większe możliwości Nitro-Chemu
Jubileuszowa i rekordowa Setka Komandosa

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO