moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Weterani razem przełamują bariery

Najważniejsze dla nas są turnusy rehabilitacyjne i warsztaty psychologiczno-terapeutyczne. Na projekty sportowe, integracyjne czy historyczne szukamy sponsora – tak o planach na ten rok mówi Tomasz Kloc, prezes Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach poza Granicami Kraju. Opowiada też o wspólnocie weteranów i słowach prezydenta Trumpa, które ranią jak odłamki.

7 lutego odbędzie się karnawałowy bal charytatywny, z którego dochód zostanie przeznaczony na statutowe cele stowarzyszenia. Czyli na co?

Tomasz Kloc: To będzie już dziesiąta edycja tego balu, a fundusze, które zbierzemy z licytacji przekazanych nam fantów oraz z loterii, w całości przeznaczymy na rehabilitację weteranów rannych na misjach oraz żołnierzy poszkodowanych podczas służby w kraju. Jest to wspólna inicjatywa naszego stowarzyszenia i 12 Brygady Zmechanizowanej. Dotychczas udało nam się zebrać ponad milion złotych.

REKLAMA

Na co wydaliście te pieniądze?

Część na turnusy rehabilitacyjne, a część na zakup sprzętu rehabilitacyjnego, który przekazaliśmy potrzebującym żołnierzom. Były to m.in. rowery elektryczne, hulajnogi ze wspomaganiem elektrycznym, elektrostymulatory, drenażery limfatyczne, inhalatory. Część funduszy pozostawiamy na koncie, ponieważ chcemy starać się o dofinansowanie naszych projektów z MON, a wówczas musimy zadeklarować, że posiadamy co najmniej 10 procent kosztów danego projektu. Jednak staramy się, aby było to kilkanaście procent, gdyż za wyższy wkład własny są przyznawane punkty.

W planie stowarzyszenia na 2026 roku zapisaliście kilkanaście różnych projektów. Jakich?

Oprócz wspomnianego balu karnawałowego mamy w planie imprezy integracyjno-sportowe, którym będą towarzyszyć zawody strzeleckie, takie jak „Strzała weterana” czy „Marsz z weteranem”, który łączy sportowy wysiłek z rehabilitacją. Jednak najbardziej zależy nam na turnusach rehabilitacyjnych, w których uczestniczą żołnierze ranni na misjach oraz rodzice poległych żołnierzy. Równie ważne są warsztaty psychologiczno-terapeutyczne „Razem łatwiej”, które pomagają weteranom poszkodowanym, ich żonom, a także rodzicom poległych żołnierzy przezwyciężać skutki stresu związanego z misją. Na te projekty staramy się o dofinansowanie z MON-u.

Bierzemy także udział w przedsięwzięciach międzynarodowych, które mają charakter sportowo-integracyjny, jak np. marsz „Scotland Cateran Yomp”, podczas którego weterani poszkodowani zależnie od stanu zdrowia pokonują w ciągu 24 godzin dystans 36, 50 lub 90 km. Podobnym wydarzeniem jest w USA marsz „Washington Yomp”, podczas którego trzeba przejść w ciągu doby 40, 60 lub 90 km. Na te projekty musimy znaleźć sponsora.

Jak zdobywacie fundusze na takie przedsięwzięcia?

Wspiera nas jedna z firm amerykańskich i południowokoreańskich, a także Fundacja Kulskich, która promuje polsko-amerykańską współpracę. Możemy także liczyć na spółki zrzeszone w Polskiej Grupie Zbrojeniowej oraz firmy prywatne. Chcielibyśmy, aby polskie firmy zbrojeniowe w większym stopniu wpisywały w swą działalność społeczną odpowiedzialność dotyczącą wspierania weteranów poszkodowanych.

Na wasze przedsięwzięcia zapraszacie także żołnierzy z sojuszniczych armii stacjonujących w naszym kraju…

Wiele nas łączy. Wspólnie uczestniczyliśmy w misjach. Podczas marszów razem zmagamy się z wyzwaniami, by przełamać bariery fizyczne związane z odniesionymi obrażeniami. W tym roku chcemy powtórzyć „Warrior Week Poland” w Sokołowsku, gdzie spotkaliśmy się z weteranami z USA, Wielkiej Brytanii, Litwy, Niemiec i Ukrainy. Była wspólna rehabilitacja, odwiedziny w Akademii Wojsk Lądowych we Wrocławiu, gra w siatkówkę, boule, szachy czy strzelanie z łuku. Takie przedsięwzięcia zbliżały nas do siebie. Jeśli nasz partner biznesowy zaakceptuje nasz plan, w tym roku odbędzie się druga edycja tej imprezy.

Mowa o wspólnych inicjatywach, tymczasem wiele emocji wzbudziły słowa prezydenta Donalda Trumpa o tym, że sojusznicy na misjach „pozostali z dala od linii frontu”. Jak zareagowali na nie polscy weterani i ich koledzy z US Army?

Nasi amerykańscy koledzy byli zażenowani słowami swojego prezydenta, natomiast my byliśmy zszokowani. My od pierwszych dni służby na misjach wspólnie z żołnierzami armii Stanów Zjednoczonych realizowaliśmy zadania w określonych strefach. Byliśmy narażeni na takie same niebezpieczeństwa jak nasi sojusznicy z USA. Chciałem podkreślić, że nie tylko odłamki ranią żołnierza, lecz także słowa.

Niespełna dwa tygodnie po tej wypowiedzi prezydent Trump zdecydował o przyznaniu sierż. sztab. Michaelowi Ollisowi Medalu Honoru – najwyższego amerykańskiego odznaczenia wojskowego. Przypomnijmy, że podczas ataku na bazę w Ghazni w Afganistanie sierżant uratował rannego polskiego kapitana Karola Cierpicę, zasłaniając go własnym ciałem, gdy zamachowiec samobójca zdetonował przed nimi ładunek wybuchowy.

Ta decyzja prezydenta Trumpa potwierdza, że podczas misji w Afganistanie polscy żołnierze walczyli ramię w ramię z amerykańskimi na pierwszej linii. Polacy docenili czyn Michaela Ollisa już w 2013 roku, przyznając mu Złoty Medal Wojska Polskiego.

Stowarzyszenie chce także sięgnąć do historii i przypominać o polskich żołnierzach, którzy w walce o wyzwolenie Polski polegli na obcej ziemi i w niej zostali pochowani. Skąd taki pomysł?

Uważamy, że jako weterani ranni w operacjach poza granicami kraju powinniśmy kultywować o pamięć o bohaterach walk o wolność Polski, którzy nie wrócili do domu. Dlatego od kilku lat organizujemy podróż patriotyczno-historyczną „Tradycja i pamięć – w hołdzie poległym polskim żołnierzom na ziemi włoskiej”. Zmierzając szlakiem 2 Korpusu Polskiego gen. Władysława Andersa, odwiedzamy cztery polskie cmentarze wojenne we Włoszech, z wojskowymi honorami oddając hołd poległym. Składamy kwiaty, zapalamy znicze, spotkamy się z przedstawicielami Polonii. W tym roku chcemy odwiedzić także port w Taranto na południu włoskiego półwyspu, gdzie pod koniec 1943 roku wylądowali żołnierze 2 Korpusu. Byliśmy zaskoczeni, jak wiele osób we Włoszech pielęgnuje pamięć o polskich żołnierzach. Jesteśmy w kontakcie z córką jednego z żołnierzy 2 Korpusu, która mieszka w Loreto, a także z włosko- polskimi stowarzyszeniami w Casamassima oraz w Loreto. Zamierzamy także nawiązać kontakt z weteranami armii włoskiej, którzy uczestniczyli w misjach.

Rozamawiała: Małgorzata Schwarzgruber

autor zdjęć: Michał Niwicz, PKW Afganistan, Stowarzyszenie Rannych i Poszkodowanych w Misjach poza Granicami Kraju

dodaj komentarz

komentarze


Łask z amerykańską akredytacją
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Wojskowi w akcji po tragedii w DPS-ie
Szlify pod lodem
Cios w serce reżimu
Stalinowski wyrok śmierci na tysiącach Polaków
Nowa linia kolejowa w Małopolsce
Borsuki, ognia!
Debiut ogniowy Borsuków
W Waszyngtonie upamiętniono sierż. Ollisa
Kosiniak-Kamysz: Pieniądze z SAFE są bardzo potrzebne
Powstaje nowa fabryka Jelcza
Gala MMA coraz bliżej
Nie stracić głowy w razie zagrożenia
Drony w akcji: operatorzy z 17 BZ pokazali swoje możliwości
Polski bezzałogowy myśliwiec dla Turcji
Są pierwsze działania po wyjściu Polski z konwencji ottawskiej
Wyższa rekompensata dla rannych weteranów
Oko na Bałtyk
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Ośmioro żołnierzy-lekkoatletów na podium halowych MP
Zagrzmiały K9 Thunder
Gen. Rozwadowski – wizjoner i zwycięzca wymazany z pamięci
Wózki na Leopardy
Rośki i Borsuki kuszą SAFE-m
Kosiniak-Kamysz: Priorytetem jest bezpieczeństwo
Siła współpracy
Bezpieczeństwo to priorytet
Opowieść o partnerstwie wojskowym Polski i USA
Together on the Front Line and Beyond
Nowa ścieżka finansowania
Zacięta walka o medale pod siatką
Pentagon nad Wisłą? MON ma inny pomysł.
Nie ma nudy
Wojsko ewakuuje Polaków z Bliskiego Wschodu
Wojsko na pomoc Polakom na Bliskim Wschodzie
Konflikt na Bliskim Wschodzie przybiera na sile
Walka o pierwszą dziesiątkę
Outside the Box
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
Nowe amerykańskie pociski uderzyły w Iran
Piekło „Pługa”
Strzelnice wojskowe: reaktywacja
Saperzy z dronami
Kaszubia dla lokalnej społeczności
The Army Builds Drones
Nowe zdolności podniebnego strażnika
Trwa ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu
Kosmiczny nadzór
Gdy woda czy kredki są wyjątkowym prezentem
ORP „Wodnik” zimową porą
Wojna USA i Izraela z Iranem. Walki powietrzne i incydenty na morzu
Polsko-słowacka współpraca zbrojeniowa
New Line of Financing
Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę
Buzdygany – nagradzamy najlepszych
„Delty” w komplecie
SAFE kością niezgody
Marynarze generała Franciszka Kleeberga
Nowe Abramsy do szkolenia
Krok przed wrogiem
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Przeprawy na Odrze
Nie pozwala spocząć na laurach
Iran grozi „otwarciem wielkich bram ognia”
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Nowe brygady i inwestycje WP
Koniec olimpijskich zmagań
Polscy żołnierze dobrze zorientowani
Północnica, czyli nocne szkolenie terytorialsów

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO