moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Przedwczesny triumf

Poniżanie ukraińskiego prezydenta Zełenskiego i europejskich przywódców, ostrożne pochwały pod adresem Trumpa, zachwyty nad Putinem: tak rosyjska propaganda komentuje rozmowy na temat przyszłości Ukrainy. Stosuje przy tym sprawdzone chwyty, ale też sięga po nowości. Jednak płynące z Rosji komentarze należy traktować z dystansem.

Donald Trump i Władimir Putin, witają się na lotnisku w Anchorage na Alasce, 15 sierpnia 2025 roku. To pierwsza wizyta Putina w kraju zachodnim od inwazji na Ukrainę w 2022 roku.

Rosyjskie media i politycy mówią jednym głosem – Moskwa jest na prostej drodze do zwycięstwa, które po spotkaniu Donalda Trumpa z Władimirem Putinem na Alasce jest dosłownie na wyciągnięcie ręki. I nie chodzi tylko o pokonanie Ukrainy, lecz także o stworzenie nowego systemu bezpieczeństwa z Rosją w roli mocarstwa rozdającego karty. Kolejne komentarze, które płyną z okolic Kremla, różnią się właściwie tylko doborem argumentów oraz natężeniem emocji. Propagandowe kalki z grubsza pozostają takie same jak te funkcjonujące od lat, choć część z nich została przykrojona do międzynarodowych realiów.

Przykład pierwszy z brzegu – tekst Marii Nikiforowej, komentatorki państwowej agencji RIA Novosti, napisany tuż przed wizytą Wołodymyra Zełenskiego i europejskich przywódców w Białym Domu. Ukraiński prezydent został w nim przedstawiony jako postać groteskowa. Nikiforowa, odwołując się do jego aktorskiej przeszłości, nazywa go „komikiem z Krzywego Rogu”, którego czeka „najtrudniejszy stand-up w życiu”. Zełenski według niej jest postacią niesamodzielną i średnio rozgarniętą – europejscy przywódcy pojechali do Waszyngtonu, aby „trzymać go za rękę i pilnować, by wszystkiego nie zepsuł”. Jednocześnie to osobnik niebezpieczny, a mówiąc wprost – zbrodniarz. Propagandystka, pisząc o nim, buduje piętrowe konotacje związane z II wojną światową i niemieckim nazizmem. Tytułuje go „kijowskim Führerem”, co w Rosji przesiąkniętej mitem wielkiej wojny ojczyźnianej musi zabrzmieć szczególnie mocno. Zełenski stoi w jednym szeregu z najmroczniejszymi postaciami w dziejach świata. Jest złem absolutnym. Niejako przy okazji Nikiforowa wrzuca też do tekstu wysłużoną już sugestię, jakoby prezydent Ukrainy był narkomanem. „(…) jeśli będzie próbował rozładować stres za pomocą zakazanych substancji, to czeka nas naprawdę czarujące widowisko” – pisze.

Według propagandystki Zełenski w obecnej sytuacji ma jedynie dwa wyjścia – oba jednakowo dla niego złe. Albo pod naciskiem Trumpa skończy wojnę i odda Rosji część ukraińskich terytoriów, albo sprzeciwi mu się i zdecyduje się walczyć dalej, aż do ostatecznej klęski, która zapewne będzie nawet szybsza niż postępy rosyjskich wojsk. „Żaden z zewnętrznych wrogów Zełenskiego nie musi nawet ubrudzić sobie rąk. Jego wewnętrzni przeciwnicy poradzą sobie z nim doskonale” – przekonuje Nikiforowa. A po rychłym odsunięciu od władzy Zełenskiemu najpewniej pozostanie jedynie ucieczka za granicę – w damskiej sukience. Oczywiście jeśli wcześniej nie przypłaci swojej postawy życiem.

– Zełenski – klaun, Zełenski – nazista, Zełenski – narkoman – wszystko to ograne chwyty, które rosyjska propaganda stosuje od początku inwazji na Ukrainę – podkreśla tymczasem dr Jakub Olchowski, politolog z Instytutu Europy Środowej i Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. – Uwagę zwraca jednak szczególnie mocne eksponowanie wątku tarć w ukraińskiej polityce wewnętrznej. I tu, niestety, kremlowskie media nie są skazane wyłącznie na fake newsy. Prezydent Zełenski ma spore grono krytyków, nie tylko wśród opozycji, lecz także społeczeństwa, czego dowodem stały się masowe demonstracje po próbie odebrania niezależności instytucjom zwalczającym korupcję. Na szczęście ukraińskie władze się z tej decyzji wycofały – dodaje.

Trochę inny ton przybiera Nikiforowa, pisząc o zachodnich przywódcach. W tekście dokonuje istotnego rozróżnienia. Europejczycy po staremu próbują bronić przegranej sprawy, sięgając przy tym po tanie sztuczki. Mówią o koniecznym zawieszeniu broni, by uniknąć trwałego „porozumienia pokojowego” na racjonalnych – czyli rosyjskich – zasadach. W rzeczywistości jednak, jak pisze propagandystka, „zdenerwowanie naszych wrogów jest odczuwalne bezpośrednio fizycznie”. Co innego Donald Trump. Nikiforowa traktuje go z ostrożnym uznaniem. Przekonuje, że podczas rozmów na Alasce Putin uzyskał u amerykańskiego prezydenta „zrozumienie co do kluczowych kwestii”, co postawiło Europejczyków, a przede wszystkim Zełenskiego, w trudnej sytuacji.

Według komentatorki Trump jest w stanie zapędzić Europę w kozi róg, ponieważ gra o naprawdę wysoką stawkę. Oto bowiem zmaga się z potężną wewnętrzną opozycją, która zagraża nie tylko jego politycznej pozycji, ale wprost – życiu. Putin doskonale to rozumie. Co więcej – podchodzi do tej sytuacji z troską. Nie na darmo w Anchorage miał przywitać Trumpa słowami: „Cieszę się, że widzę pana zdrowego i żywego”. Amerykański prezydent tuż przed rozmowami na Alasce wysłał do Waszyngtonu Gwardię Narodową. Wszystko po to – jak twierdzi Nikiforowa – aby zapobiec groźbie zamachu stanu. A kiedy już uda mu się doprowadzić do zakończenia wojny w Ukrainie, powie swoim wyborcom: „Patrzcie, powstrzymałem rozlew krwi rozpętany przez zbrodniczych demokratów. Muszą oni zostać pociągnięci do odpowiedzialności”. I to według propagandystki będzie pierwszy krok do utrwalenia władzy Trumpa i jego zwolenników na długie lata.

– Rosyjska propaganda w ostatnim czasie rzeczywiście jest skłonna przedstawiać Trumpa jako jedynego zachodniego polityka, który myśli w kategoriach zdrowego rozsądku. Człowieka, z którym warto rozmawiać. Pytanie jednak, na ile Kreml tych rozmów chce i jak daleko jest gotowy się w nich posunąć. Bo z samego spotkania na Alasce niewiele wyniknęło, a wojna w Ukrainie jak trwała, tak trwa. Do tego z kremlowskich mediów przebija też inna narracja – Putin ogrywa Zachód, w domyśle – także samego Trumpa – podkreśla dr Olchowski.

Wygląda więc na to, że Rosja prowadzi starą grę. Na politycznych salonach kluczy i mydli oczy, a na froncie robi swoje. W tę rozgrywkę tradycyjnie już została włączona cała propagandowa machina, która na różnych poziomach buduje dychotomiczny obraz świata, starając się rozdmuchiwać rzekome podziały w obozie przeciwnika. Ale choć czerwony dywan, który Trump nakazał rozwinąć na Alasce przed Putinem, mógł bulwersować, to jednak triumfalistyczne tony sączące się z kremlowskich mediów wydają się stanowczo przesadzone. Świadczy o tym choćby przebieg spotkania w Białym Domu, gdzie do wieszczonej przez Nikiforową dekapitacji ukraińskiego prezydenta nie doszło. Mało tego, z Waszyngtonu popłynął przekaz, że po zakończeniu wojny USA gotowe są dać Ukrainie gwarancje chroniące przed zakusami Rosji. Oczywiście najbliższe tygodnie mogą przynieść w tej sprawie jeszcze niejeden zaskakujący zwrot, na pewno jednak płynące z Rosji komentarze należy traktować z dystansem.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: ANDREW CABALLERO-REYNOLDS/ AFP/ East News

dodaj komentarz

komentarze


Together on the Front Line and Beyond
Walka o pierwszą dziesiątkę
Morskie koło zamachowe
Polska i Norwegia razem dla bezpieczeństwa
W hołdzie żołnierzom wyklętym
Borsuki, ognia!
Desant w Putlos
Polska sprzeda broń na kontynent afrykański
Marynarze generała Franciszka Kleeberga
Koniec olimpijskich zmagań
Przemyślany każdy ruch
Najwyższe odznaczenie dla Michaela Ollisa
Wojskowe Schengen coraz bliżej
Piekło „Pługa”
Wojsko nadal na Horyzoncie
Outside the Box
Kierunek Rumunia
Dolnośląscy terytorialsi niosą pomoc wrocławskiej lecznicy
Gdy woda czy kredki są wyjątkowym prezentem
Przeprawy na Odrze
Spluwaczki w nowej odsłonie
Ośmioro żołnierzy-lekkoatletów na podium halowych MP
Polscy piloci przetarli szlaki w USA
Czy polskie Pioruny „zestrzelą” amerykańskie Stingery?
Przedsiębiorcy murem za SAFE
SAFE – pieniądze, które będą służyć Polsce
Debiut skialpinizmu
Wojsko wskazało priorytety
Oficer od drona
Wniosek o Krzyż Wielki Orderu Zasługi RP dla żołnierza US Army
Focus of Every Move
Sprintem do bobsleja
Czas na oświadczenia majątkowe
Kosiniak-Kamysz: Priorytetem jest bezpieczeństwo
USA wyprowadziły wyprzedzający atak na Iran
Cztery lata wojny w Ukrainie
METS po nowemu
Śmigłowce przyszłości dla NATO
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Oczy armii, czyli batalion, jakiego jeszcze nie było
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
„Jaskółka” na Bałtyku
Inżynier Kościuszko ratuje Amerykę
Cios w serce reżimu
Podwyżki dla żołnierzy wchodzą w życie
Oko na Bałtyk
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Zmiany w wojskowym szpitalu w Żarach
Gala MMA coraz bliżej
Iran grozi „otwarciem wielkich bram ognia”
Dni Huty Pieniackiej były policzone
Bezszelestny napęd dla „Ratownika”
Kmdr Stanisław Nahorski – bohater flotylli rzecznych i morskich
Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę
W Sejmie o abolicji dla Polaków walczących w Ukrainie
Skromny początek wielkiej wojny
Tomczyk o SAFE: nie możemy stracić tej szansy
Polski sektor obronny za SAFE
Debiut ogniowy Borsuków

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO