moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Plut. Artur Pelo i Anna Kurdyk zwycięzcami I Setki Komandosa

Noc, deszcz, morderczy dystans czy regulaminowe kruczki – nic nie było w stanie odstraszyć 113 śmiałków, którzy wyruszyli na trasę pierwszej Setki Komandosa w Lublińcu. Dystans 101,5 km najszybciej pokonał plutonowy Artur Pelo z 1 Lęborskiego Batalionu Zmechanizowanego. Najlepszą z dziewięciu kobiet była Anna Kurdyk, geodetka z Kalisza.

Niewielu z zawodników, którzy stanęli na starcie I Setki Komandosa legitymowało się ukończeniem przynajmniej jednego biegu o długości 100 km. Większość po raz pierwszy w życiu postanowiła zmierzyć się z magicznym dystansem. Przyjechali do Lublińca z całej Polski, aby sprawdzić granice swojej wytrzymałości. Pierwsze 20 km pokonali wszyscy. Natomiast do 40. kilometra dotarło 109 śmiałków, do 60. – 101, a do 80. – 100. Z biegaczy, którzy wyruszyli na piątą rundę o długości 20,3 km, tylko jednemu nie udało się dotrzeć do mety. W sumie biegu nie ukończyło 14 śmiałków. Dwóch wyeliminowało skręcenie kostki, a jednego kontuzja kolana. Pozostali nie spełnili swoich marzeń z innych powodów – w większości przypadków po prostu zabrakło im sił, aby pokonać trasę.

Film: Jacek Szustakowski/ portal polska-zbrojna.pl

Organizatorzy zawodów – Wojskowy Klub Biegacza Meta Lubliniec i Jednostka Wojskowa Komandosów – wcale nie ułatwili zadania zawodnikom, którzy do swoich sportowych osiągnięć chcieli dopisać ukończenie biegu na dystansie 100 km. Komandoskie wyścigi różnią się bowiem od tych „klasycznych”. W rozgrywanym od kilkunastu lat Maratonie Komandosa dystans 42 km 195 m trzeba pokonać w umundurowaniu polowym i z plecakiem o wadze 10 kg. Podczas I Setki Komandosa zawodnicy musieli biec w mundurach przez pierwsze 40 km, a początkowe 10 km z dodatkowym 10-kilogramowym obciążeniem. Pozostałe 60 km mogli natomiast pokonać w dowolnym stroju. Zadania nie ułatwiały im deszcz oraz ciemności. Biegacze wyruszyli na trasę w piątek o godz. 22.00. Ostatni z nich na mecie zameldował się w sobotę o godz. 17.39.

Roszady na czołowych pozycjach

Tylko czołowa dziesiątka zawodników ukończyła ekstremalny bieg w czasie poniżej 12 godzin. Dwaj pierwsi na pokonanie 101,5 km potrzebowali mniej niż 10 godzin. Walka o zwycięstwo w I Setce Komandosa była bardzo ciekawa. Pierwsze 10 km z plecakiem najszybciej przebiegli plut. Artur Pelo i mł. asp. Jacek Michulec, policjant z Żywca. W punkcie zwrotu plecaków zameldowali się po 46 min 54 s po starcie. Natomiast trzecie miejsce, z czasem 48 min 8 s, zajmował Tomasz Kuliński z WKB Meta Lubliniec. Bieg spokojnie rozpoczął natomiast kolega klubowy Kulińskiego st. chor. Tomasz Maluk. Plecak oddał jako 18. zawodnik – godzinę po starcie.

Po 20 km na prowadzeniu nadal byli Pelo i Michulec. Pierwszą rundę ukończyli z czasem 1 godz. 39 min 55 s. Trzeci był Kuliński, który tracił do liderów 4 min 12 s. Chor. Maluk, z czasem 1 godz. 57 min 25 s, przesunął się natomiast na siódmą pozycję. Po 40 km prowadził już samotnie Pelo. Podoficer z 1 Lęborskiego Batalionu Zmechanizowanego dwie rundy pokonał w 3 godz. 32 min 18 s. Drugie miejsce, ze stratą 4 min, zajmował Kuliński. Trzeci, z czasem 3 godz. 49 min 32 s, był Filip Rzechowski z Gdyni. Na czwartą pozycję awansował zaś Maluk, który do prowadzącego plutonowego tracił niespełna 20 min. Na pozostałych 60 km walkę o miejsca od pierwszego do czwartego toczyli już tylko Pelo, Kuliński, Maluk i Rzechowski.

Na 48. kilometrze trasy losy rywalizacji odwróciły się. Tomasz Kuliński wyprzedził plutonowego z Lęborka, który borykał się z problemami zdrowotnymi. – Od 30. kilometra biegło mi się gorzej, zaczęły mnie boleć ścięgna w pachwinach. Spotkałem się z tym pierwszy raz w karierze. Dopiero na 46. kilometrze chor. Zbigniew Rosiński podał mi ketonal. Po około 30 minutach lek zadziałał i mogłem już normalnie biec – relacjonował plut. Artur Pelo. – Na pewno były prezes Mety jest ojcem mojego sukcesu. Gdyby nie ten ketonal, walczyłbym tylko o to, aby nie zejść z trasy, a nie o zwycięstwo – dodał plutonowy.

Zwycięzca plut. Artur Pelo.

Po 60 km biegu nadal prowadził, z czasem 5 godz. 21 min 25 s, Kuliński. Pelo był drugi, a z biegaczem Mety przegrywał aż o 16 min 23 s. W trzeciej rundzie na trzecią pozycję awansował Maluk i nie oddał jej już do mety. Po 80 km wyprzedzał Rzechowskiego o 4 min 23 s, a na mecie jego przewaga stopniała do 2 min 28 s. Na ostatnich 40 km doszło zaś do roszad na dwóch czołowych pozycjach. W czwartej rundzie Pelo dogonił Kulińskiego, którego dopadły z kolei dolegliwości żołądkowe. Plutonowy na ostatni punkt odżywczy przybiegł pół minuty przed rywalem. Po 80 km rywalizacji prowadził z czasem 7 godz. 37 min 55 s. Pelo szybko pobrał płyny i uskrzydlony objęciem prowadzenia postanowił ukończyć cały bieg w umundurowaniu polowym. Podoficer z 1 Lęborskiego Batalionu Zmechanizowanego systematycznie powiększał przewagę nad goniącym go reprezentantem gospodarzy. Na mecie zameldował się po 9 godz. 33 min 43 s biegu. Tomasza Kulińskiego wyprzedził o 18 min i 5 s.

Zwycięscy debiutanci

Plut. Artur Pelo z 1 Lęborskiego Batalionu Zmechanizowanego i Anna Kurdyk, geodetka z Kalisza – zwycięzcy I Setki Komandosa – po raz pierwszy w karierze zmierzyli się z dystansem 100 km. Tymczasem najgroźniejszy rywal plutonowego Tomasz Kuliński w swojej karierze ukończył już 41 biegów o długości powyżej 42 km 195 m oraz 106 maratonów. Reprezentant Mety to czołowy w kraju biegacz na dystansach ultra. W 2014 roku zanotował dziesiąty wynik na światowych listach w biegu 12-godzinnym. Dwa lata wcześniej zdobył natomiast brązowy medal w klasyfikacji drużynowej na mistrzostwach świata i Europy w biegu 24-godzinnym. Z kolei Pelo od lat specjalizuje się w ekstremalnych imprezach dla służb mundurowych. Nie ma jednak doświadczenia w biegach ultra.

Debiutant przed startem postanowił, że jeśli tylko rywale mu na to pozwolą, postara się cały dystans pokonać w umundurowaniu polowym. – Chociaż na 48. kilometrze straciłem pierwszą lokatę dalej nie zamierzałem przebierać się w strój sportowy. Los się do mnie uśmiechnął przed zakończeniem czwartej rundy. Dość nieoczekiwanie wyprzedziłem Tomka i nabrałem wiatru w żagle – przyznał plut. Pelo. Plutonowy chciał nie tylko wygrać, ale i złamać barierę 10 godzin. Ostatnie 5 km miał najszybsze ze wszystkich wcześniejszych. – Chciałem dotrzymać słowa żołnierzom z mojej kompanii, którym obiecałem, że jeśli po okresie podstawowym otrzymają na egzaminie piątkę z wychowania fizycznego, to ja wygram I Setkę Komandosa – podkreślił 39-letni plutonowy.

Zwyciężczyni Anna Kurdyk na finiszu.

Pierwsza zwyciężczyni Setki Komandosa Anna Kurdyk ukończyła dotychczas tylko dwa maratony. Jeden z nich w listopadzie zeszłego roku właśnie w Lublińcu. – Maraton Komandosa był dobrym treningiem przed Setką Komandosa. Imprezy Mety mają jakiś magnes. Po maratonie postanowiłam tutaj wrócić i cieszę się, że udało mi się pokonać dystans 100 km – stwierdziła Anna Kurdyk. Przed startem słyszała różne opinie o biegach ultra. – Opowiadano mi, że w takich biegach najpierw biegnie się siłą mięśni, a później największą rolę odgrywa psychika. Ostrzegano mnie, że w pewnym momencie głowa i mięśnie odmawiają posłuszeństwa. U mnie do tego nie doszło. Od razu przyszła ta faza, kiedy biegnie się sercem i tak było od startu do mety – przyznała pierwsza triumfatorka Setki Komandosa.

Wyniki

Mężczyźni
1. plut. Artur Pelo (1 Lęborski Batalion Zmechanizowany / 7 Brygada Obrony Wybrzeża) 9 godz. 33 min 43 s
2. Tomasz Kuliński (Wojskowy Klub Biegacza Meta Lubliniec) 9 godz. 51 min 48 s
3. st. chor. Tomasz Maluk (WKB Meta Lubliniec / Jednostka Wojskowa Komandosów) 10 godz. 7 min 22 s
4. Filip Rzechowski (BigYellowFoot Adventure Team Gdynia) 10 godz. 9 min 50 s
5. st. sierż. rez. Marcin Walczuk (Stowarzyszenie Grupa Biegowa „Sieradz biega”) 11 godz. 19 min 23 s
6. st. szer. Krzysztof Chomicz (16 Batalion Powietrznodesantowy Kraków) 11 godz. 19 min 54 s

Kobiety
1. Anna Kurdyk (Fitness Army Group Kalisz) 13 godz. 13 min 52 s
2. sierż. sztab. Karina Kubara (Komenda Wojewódzka Policji w Radomiu) 13 godz. 49 min 3 s
3. Natalia Posadzy-Palicka (Poznań) 15 godz. 16 min 52 s
4. Alina Kujawa (Gdańsk) 16 godz. 15 min 49 s
5. Alicja Kozłowska (Leszno) 16 godz. 26 min 19 s
6. chor. Katarzyna Polakowska (WKB Meta Lubliniec / Biuro Ochrony Rządu) 17 godz. 27 min 40 s.

SZUS

autor zdjęć: Jacek Szustakowski i ZmierzymyCzas.pl

dodaj komentarz

komentarze


Oko na Bałtyk
Polska i Szwecja dla bezpiecznego na Bałtyku
Opowieść o partnerstwie wojskowym Polski i USA
Nowe Abramsy do szkolenia
Siła współpracy
Wojsko ewakuuje Polaków z Bliskiego Wschodu
Koniec olimpijskich zmagań
Nie stracić głowy w razie zagrożenia
Trwa ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu
Polska w NATO: od aspiranta do filaru wschodniej flanki
Nowa linia kolejowa w Małopolsce
Krok przed wrogiem
Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę
Wózki na Leopardy
Wojna USA i Izraela z Iranem. Walki powietrzne i incydenty na morzu
Cyberatak na szpital. Do akcji ruszyli terytorialsi
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
System San z koreańskimi elementami
Nowa ścieżka finansowania
Nowe zdolności podniebnego strażnika
Kosiniak-Kamysz: Pieniądze z SAFE są bardzo potrzebne
Prezydenckie weto dla SAFE
Stalinowski wyrok śmierci na tysiącach Polaków
Konflikt na Bliskim Wschodzie przybiera na sile
Wyższa rekompensata dla rannych weteranów
Together on the Front Line and Beyond
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Iran grozi „otwarciem wielkich bram ognia”
Drony w akcji: operatorzy z 17 BZ pokazali swoje możliwości
Wojskowi w akcji po tragedii w DPS-ie
Polscy żołnierze dobrze zorientowani
Dron odkryty w kopalni. Na miejscu działają służby
Marynarze generała Franciszka Kleeberga
Rośki i Borsuki kuszą SAFE-m
Łask z amerykańską akredytacją
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Buzdygany – nagradzamy najlepszych
Szlify pod lodem
Piekło „Pługa”
SAFE kością niezgody
Nie ma nudy
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Wielonarodowy Korpus Północno-Wschodni przeszedł certyfikację
Gen. Rozwadowski – wizjoner i zwycięzca wymazany z pamięci
Polska i Szwecja razem dla bezpieczeństwa
Pentagon nad Wisłą? MON ma inny pomysł.
Kosiniak-Kamysz: Priorytetem jest bezpieczeństwo
Saperzy z dronami
Gdy woda czy kredki są wyjątkowym prezentem
Nie pozwala spocząć na laurach
Lekowa tarcza państwa
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
Zacięta walka o medale pod siatką
Strzelnice wojskowe: reaktywacja
Przeprawy na Odrze
W Waszyngtonie upamiętniono sierż. Ollisa
Zagrzmiały K9 Thunder
ORP „Wodnik” zimową porą
Tankowanie w przestworzach
Ośmioro żołnierzy-lekkoatletów na podium halowych MP
Gala MMA coraz bliżej
„Delty” w komplecie
Kosmiczny nadzór
Bezpieczeństwo to priorytet
New Line of Financing
Północnica, czyli nocne szkolenie terytorialsów
Nowe brygady i inwestycje WP

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO