moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Nurkowie minerzy szukali w Wiśle niewybuchów

Choć głębokość w tym miejscu sięga niespełna dwóch metrów, praca jest trudna. Przeszkadza silny nurt i kiepska widoczność – mówią nurkowie z 13 Dywizjonu Trałowców, którzy przeszukiwali Wisłę w okolicach mostu Łazienkowskiego w Warszawie. Sprawdzali, czy przeprawie nie zagrażają niewybuchy i stara amunicja.


Most Łazienkowski to jedna z najważniejszych przepraw łączących lewo- i prawobrzeżną Warszawę. W lutym wybuchł na nim pożar, który uszkodził konstrukcję. Pod koniec października, po trwającym osiem miesięcy remoncie, most został ponownie otwarty. Każdego dnia przejeżdża nim średnio sto tysięcy pojazdów. Ostatnio pracownicy firmy, która sprawdzała akwen wokół przeprawy, zgłosili policji, że natknęli się na obiekt przypominający minę przeciwpancerną. Policjanci zaalarmowali armię. Usuwaniem spod wody tego typu zagrożeń zajmują się grupy nurków minerów z marynarki wojennej. Specjaliści ze Świnoujścia odpowiadają za zachodnią część Polski, wschodnia to teren działania nurków z Gdyni.

– Do Warszawy wysłaliśmy pięć osób, by dokładnie przeszukały dno rzeki w okolicach mostu – mówi kmdr por. Piotr Sikora, dowódca 13 Dywizjonu Trałowców, w skład którego wchodzi gdyńska grupa nurków minerów. Nurkowie pracowali także wieczorem. Używali wykrywacza metali i specjalistycznych lamp. – Głębokość Wisły w tym miejscu wynosi półtora metra, ale nasze zadanie do najłatwiejszych nie należało – przyznaje mł. chor. mar. Robert Łuczkowski, który dowodził zespołem. – Przeszkadzał nam stosunkowo silny nurt. Nurkowie wchodzący do wody musieli być przewiązani w pasie liną asekuracyjną – dodaje. Do tego dochodziła jeszcze słaba widoczność. Ograniczał ją przede wszystkim wzbijany z dna muł. – W Wiśle zalega też wiele metalowych przedmiotów, które zakłócały pracę naszych urządzeń – dodaje mł. chor. mar. Łuczkowski.



Ostatecznie min nurkowie nie znaleźli, trafili jednak na korpus granatu moździerzowego kalibru 81 mm. – Miał w sobie dziurę, przez którą został wypłukany materiał wybuchowy. Takie przedmioty klasyfikuje się jako obiekty niebezpieczne, które należy zneutralizować przy zachowaniu odpowiednich procedur – podkreśla mł. chor. mar. Łuczkowski. Nurkowie przekazali więc korpus czekającym na brzegu żołnierzom patrolu rozminowania z Nowego Dworu Mazowieckiego.

Ze znacznie większym znaleziskiem specjaliści z tego samego zespołu mieli do czynienia dzień wcześniej w dolnym biegu Wisły. W okolicach Mikoszewa na Pomorzu wyciągnęli z wody kilkadziesiąt obiektów, między innymi granaty, pociski pancerne czy pancerfausty, czyli niemieckie granatniki z czasów II wojny światowej.


W ostatnim czasie nurkowie marynarki wojennej stosunkowo często realizowali zadania na akwenach położonych w głębi lądu, nierzadko też działali w centrach dużych miast. Pod koniec października przeszukiwali Jeziorko Kamionkowskie w Warszawie. W przedsięwzięciu wzięli udział specjaliści z Ośrodka Szkolenia Nurków i Płetwonurków Wojska Polskiego, Dywizjonu Okrętów Wsparcia 3 Flotylli oraz 13 Dywizjonu Trałowców. Podczas prac korzystali oni z sonarów, zdalnie sterowanych pojazdów podwodnych, wykrywaczy metali i pneumatycznych łodzi wiosłowych. W założeniu miało to być szkolenie ze zgrywania pododdziałów marynarki wojennej. Przy okazji jednak nurkowie sprawdzali, czy w zbiorniku nie zalegają niebezpieczne pozostałości ostatniej wojny. Znaleźli zbiornik oleju z brytyjskiego samolotu Liberator. W 1944 roku maszynę zestrzelili Niemcy. Zbiornik najpewniej trafi do Muzeum Powstania Warszawskiego.

W kwietniu tego roku nurkowie z 12 Dywizjonu Trałowców wydobyli z dna Kanału Piastowskiego – pomiędzy Świnoujściem a Szczecinem – 160-kilogramową bombę głębinową DM-11. Zawierała ona 100 kg materiału wybuchowego. W czerwcu 2013 roku z Odry w centrum Szczecina wyciągnęli z kolei ważącą blisko tonę bombę lotniczą. Siła jej rażenia została obliczona na około 800 m. Na czas akcji trzeba było ewakuować tysiąc osób. Bomba została przetransportowana na poligon w Drawsku i tam zdetonowana. Dwa lata wcześniej specjaliści ze Świnoujścia podnieśli z dna Odry, tyle że we Wrocławiu, starą bombę lotniczą wypełnioną napalmem. Znalazł ją operator koparki, który pracował przy pogłębianiu rzeki. Zaraz potem jednak upuścił bombę do wody. Jej poszukiwania zajęły nurkom 20 godzin.

Ale polskie rzeki skrywają nie tylko niebezpieczne pozostałości. Kilka lat temu archeolodzy przeszukujący dno Wisły w Warszawie natrafili na rzeźby zrabowane przez Szwedów podczas Potopu. Łupieżcy próbowali je wywieźć barką, która się przewróciła i utonęła. Za sprawą tegorocznej suszy rzeka na odcinku pomiędzy mostami Gdańskim a Grota-Roweckiego odsłoniła też między innymi fragmenty ceramiki z okresu kultur łużyckiej i przeworskiej, drewnianą łódź-dłubankę, elementy XVII-wiecznych dekoracji z pałacu Kazimierzowskiego czy pozostałości barki, która być może była kiedyś statkiem wycieczkowym „Bajka”.

Łukasz Zalesiński

autor zdjęć: chor. mar. Marcin Purman, 8FOW

dodaj komentarz

komentarze


Pasja i fart
Wojskowe roboty prosto z Polski
Wyróżnienia za sportowe sukcesy
Polsko-szwajcarska współpraca obronna
Morski lis na polowaniu
Głos żołnierzy ma znaczenie
Trening w tunelu aerodynamicznym
Szkoła w mundurze
Psiakrew, harmata!
Debata o bezpieczeństwie
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
F-16 na straży
Donald Trump: Jesteśmy bardzo blisko
Zbrodnia i kłamstwo
Fińska armia luzuje rygory
Jelcz coraz silniejszy
Rosomaki na lądzie i morzu
Polski sukces w Duńskim Marszu
Bliski Wschód: wojna bez wyjścia, stawka rośnie
Terytorialsi zdobyli amerykańskie ostrogi
Marynarze po raz trzeci z rzędu najlepsi w wieloboju żołnierskim
Koniec niemieckiej misji powietrznego wsparcia
Zbrodnia bez kary
„Końca cywilizacji” w Iranie na razie nie będzie
Apache w polskich rękach
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Krew, która łączy
Nie udostępniamy nieba do ataków na Rosję
Zabójczy team nad Anglią
Przyszłość polskich Czarnych Panter
Lotnicy NATO kontra drużyna Gortata
Pytania o „chińczyki” w jednostkach
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
Zanim pojadą na wojnę
Wypadek w PKW UNIFIL
Gen. broni Piotr Błazeusz na nowym stanowisku
Pomnik gen. Rozwadowskiego stanie przed Sztabem Generalnym
Widok z kosmosu
Marynarz w koreańskim tyglu
WAM wraca do Łodzi
Śmiercionośna Jarzębina
Studia dla żandarmów
Pierwsze loty
Absolwenci do wojska. Nabór trwa
Adaptacja i realizm
W hołdzie ofiarom NKWD
Morska ścieżka kariery
Our Only One
W Sejmie o wyższym szkolnictwie wojskowym
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Zginęli, bo pełnili służbę dla Polski
Pamięci ofiar zbrodni katyńskiej
NATO i USA o Iranie
Grzmoty zamiast Goździków
View from Outer Space
Kosmiczne bezpieczeństwo
Polska i Norwegia zacieśniają współpracę
Wzmocnienie polskiej tarczy powietrznej
Syndrom Karbali
Początek wielkiej historii
Pierwszy dom dla Husarzy gotowy
Kolarskie gwiazdy na legendarnym okręcie
Większe możliwości Nitro-Chemu
Jubileuszowa i rekordowa Setka Komandosa

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO