W ostatnich dniach znacząco wzmocnione zostały polskie wojska pancerne. Do naszego kraju dotarły bowiem drogą morską kolejne egzemplarze amerykańskich czołgów podstawowych Abrams w najnowszej wersji – M1A2 SEPv3. Prawie 30 maszyn trafi do kluczowego dla flanki wschodniej NATO związku taktycznego, czyli 18 Dywizji Zmechanizowanej.
O kolejnej dostawie amerykańskich maszyn poinformował wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. „29 czołgów M1A2 SEPv3 zasili 1 Warszawską Brygadę Pancerną z 18 Dywizji Zmechanizowanej. Docelowo będzie ich 250. Co dzień wzmacniamy bezpieczeństwo naszego kraju!”, zakomunikował w mediach społecznościowych szef resortu obrony.
Jak podkreślają w komunikacie przedstawiciele Agencji Uzbrojenia, choć Abramsy są już w Polsce, to zanim trafią do brygady z Wesołej, najpierw – w ramach tzw. deprocessingu – zostaną z nich usunięte w Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych w Poznaniu m.in. powłoki nałożone w celu ochrony przed skutkami działania wody morskiej i wilgoci.
Przybywają Abramsy
Podpisany w 2022 roku kontrakt o wartości około 4,75 mld dolarów przewidywał, że do końca 2026 roku Siły Zbrojne RP otrzymają 250 fabrycznie nowych czołgów Abrams M1A2 SEPv3, 26 wozów zabezpieczenia technicznego M88A2 Hercules (część z nich miała być używana) oraz 17 mostów towarzyszących M1074 Joint Assault Bridge. W 2023 roku polskie wojsko zdecydowało się zwiększyć zamówienie na wozy techniczne przeznaczone do obsługi amerykańskich czołgów. Najpierw o 12 Herculesów, a w 2025 roku o kolejne 11 egzemplarzy.
Obecnie w Polsce znajduje się już ponad połowa z zakontraktowanych w 2022 roku Abramsów, wszystkie mosty towarzyszące oraz większość z wozów technicznych M88A2 Hercules. Amerykańskie czołgi znajdują się w wyposażeniu dwóch brygad – 1 Warszawskiej Brygady Pancernej z Wesołej oraz 19 Brygady Zmechanizowanej.
autor zdjęć: platforma X/ Władysław Kosiniak-Kamysz

komentarze