Polska nie zaakceptuje żadnego rozwiązania pokojowego, które byłoby wbrew Ukrainie. I postaramy się, by nikomu nawet do głowy nie przyszło przekonywać Ukraińców do przyjęcia takiego stanowiska – mówił premier Donald Tusk w Kijowie. Zapowiedział też, że Polska przygotowuje dla naszego wschodniego sąsiada nowy pakiet pomocy wojskowej o wartości ok. 200 mln złotych.
Szef polskiego rządu rozpoczął wizytę w ukraińskiej stolicy w czwartek rano. Do Kijowa pojechał na zaproszenie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Na kijowskim dworcu kolejowym powitał go minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, a także ukraiński ambasador w Polsce oraz polski ambasador w Ukrainie.
Nowy, pancerny pakiet pomocy
Głównym celem wizyty było podpisanie listu intencyjnego w sprawie wspólnej produkcji uzbrojenia i amunicji. – To coś więcej niż wstęp do praktycznej współpracy. To było naszym celem od wielu miesięcy, włożyliśmy sporo wysiłku w to, aby idea stała się faktem – zapewniał w Kijowie Tusk. Na razie nie ujawniono żadnych konkretów dotyczących tej współpracy, wiadomo za to, że część przedsięwzięć będzie realizowana ze środków z programu SAFE.
Podczas wizyty w Kijowie Donald Tusk ogłosił też, że Polska przygotowuje nowy pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy o wartości ok. 200 mln zł. Tym razem ma on obejmować głównie sprzęt pancerny. Szef rządu dodał, że Polska może przekazać Ukrainie myśliwce MiG-29 „w dowolnym momencie”, ale prezydent Wołodymyr Zełenski wskazał, że priorytetem są teraz inne elementy obrony powietrznej; temat ma być doprecyzowany po powrocie polskiej delegacji. – Porozmawiam o naszych realnych możliwościach z ministrami i generałami – zapewnił Tusk podczas konferencji prasowej. – Chciałbym podziękować wszystkim Polakom, którzy zmobilizowali się na rzecz pomocy w tym dramatycznym okresie chłodu i ciemności spowodowanej atakami Rosji – dodał, mając na myśli m.in. akcję „Ciepło z Polski dla Kijowa”.
Ważna konferencja w czerwcu
Podczas wizyty premier Tusk złożył wieniec pod Ścianą Pamięci Obrońców Ukrainy, oddając hołd poległym żołnierzom walczącym przeciwko rosyjskiej agresji. Wspólnie z prezydentem Zełenskim uhonorował również pamięć polskich ofiar rosyjskich zbrodni w Bykowni. Doszło do nich w czasach stalinowskich; w Bykowni spoczywają szczątki 1994 zamordowanych Polaków z tzw. ukraińskiej listy katyńskiej.
Komentatorzy podkreślają, że wizyta w Ukrainie odbyła się w okresie intensyfikacji rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną oraz eskalacji konfliktu. Tusk wcześniej deklarował, że jego przyjazd ma pokazać, iż „Ukraina nie może pozostać sama”. To samo powtórzył kilkakrotnie podczas spotkania z mediami.
Premierowi towarzyszył minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, zaangażowany w przygotowania światowej konferencji odbudowy Ukrainy, planowanej w czerwcu w Gdańsku. Zarówno Tusk, jak i Zełenski wyrazili nadzieję, że konferencja będzie miejscem, w którym podjęte zostaną wiążące ustalenia.
autor zdjęć: Kancelaria Premiera / Portal X

komentarze