moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

 
Himarsy na polskim poligonie

Polskie wojsko jeszcze nie dysponuje systemem Himars, ale żołnierze 15 Brygady Zmechanizowanej mieli już okazję poznać działanie nowoczesnych wyrzutni rakietowych. Na poligonie w Bemowie Piskim zawiszacy ćwiczyli razem z gwardzistami z US Army, którzy przywieźli do Polski sześć wyrzutni M142. Scenariusz zakładał operacje powietrzne i lądowe.

Dwa tygodnie temu Ministerstwo Obrony Narodowej ogłosiło, że dywizjonowe moduły ogniowe wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych o kryptonimie Homar, kupi w ramach umowy międzyrządowej ze Stanami Zjednoczonymi. Negocjacje trwają.

Pierwsi polscy żołnierze jednak już poznali nowoczesny system. Wyrzutnie przywieźli amerykańscy artylerzyści na ćwiczenia „Puma ’18” (część manewrów „Saber Strike”). Do Polski przyjechał wówczas 1 Batalion 623 Pułku Artylerii Gwardii Narodowej Stanów Zjednoczonych, który na czas manewrów stacjonował na poligonie w Bemowie Piskim.

– To doskonała okazja, aby doskonalić nie tylko nasze umiejętności, lecz także współdziałać z sojusznikami – mówił kpt. Paul Chandler z Gwardii Narodowej US Army. Żołnierze, którzy na co dzień stacjonują w Kentucky, przywieźli ze sobą sześć wyrzutni M142 Himars (High Mobility Artillery Rocket System, czyli systemu rakietowego wysokiej mobilności). Wszystkie były ulokowane na samochodach ciężarowych (Himars może działać także na podwoziu gąsienicowym). Dzięki takiemu rozwiązaniu żołnierze mogli szybko zająć pozycję, oddać strzał i natychmiast się wycofać, tak aby przeciwnik nie zdążył ich zlokalizować.

Amerykańskie Himarsy, które przyjechały do Polski były wyposażone w kapsuły mieszczące po 6 pocisków kalibru 227 mm o zasięgu od 30 do 100 kilometrów, ale dzięki pociskom taktycznym wyrzutnia może razić także cele oddalone nawet o 300 kilometrów. Za jej obsługę odpowiada zespół składający się z trzech żołnierzy.

Cel: współdziałanie

Podczas manewrów gwardziści wykonywali działania na rzecz 2 Pułku Kawalerii US Army, a także współdziałali z żołnierzami 15 Brygady Zmechanizowanej. Głównym celem ćwiczeń było prowadzenie ognia połączonego. 15 Brygada i współdziałająca z nią Batalionowa Grupa Bojowa korzystała m.in. z samobieżnych moździerzy Rak, haubic Goździk, wyrzutni Volcano z Chorwacji czy haubic M777 US Army. Oprócz tego do działania zaangażowano amerykańskie lotnictwo – między innymi myśliwce F-16 i śmigłowce Apache.

Scenariusz jednego z zadań zakładał, że 2 Batalion Zmechanizowany 15 Brygady działa jako OPFOR – czyli w roli przeciwnika dla oddziału amerykańskich śmigłowców. Zadaniem żołnierzy US Army było zlokalizowanie wrogich sił. – Operacja miała miejsce w nocy, a my byliśmy tak dobrze zamaskowani, że sojusznicy nie byli w stanie zobaczyć nas z pokładu śmigłowców – opowiada ppłk Adam Krysiak, dowódca 2 Batalionu 15 BZ. – Jednak podczas omówienia ćwiczenia, okazało się, że nawet gdyby nasze pozycje zostały zidentyfikowane, niekoniecznie zostalibyśmy ostrzelani z pokładu maszyn. Istniało ryzyko, że wówczas odpowiemy ogniem, a to wiązałoby się ze zbyt dużymi stratami. Dlatego przy takim biegu zdarzeń do akcji prawdopodobnie wkroczyłyby Himarsy, bo mogą precyzyjnie razić cele nawet z dużej odległości – dodaje.

Ppłk Krysiak podkreśla, że to system, który świetnie sprawdza się w działaniach wojsk lądowych, ale może być też wsparciem dla innych rodzajów sił zbrojnych. Gwardziści udowodnili to podczas ostatniego elementu ćwiczenia „Saber Strike ’18”. Wówczas na poligonie w Bemowie Piskim współdziałało prawie trzy tysiące żołnierzy, którzy mieli do dyspozycji tysiąc jednostek sprzętu. Scenariusz zakładał, że przeciwnik prowadzi zaczepną operację powietrzną, po czym atakuje na lądzie. Połączone siły sojuszników przystąpiły do kontrataku. – Dywizjon Himarsów otrzymał rozkaz zniszczenia wykrytych wcześniej stanowiska dowodzenia i dywizjonu artylerii rakietowej przeciwnika – mówi ppłk Krysiak. – Zadanie zostało zrealizowane perfekcyjne. Kierownictwo ćwiczenia oceniło je na piątkę – podkreśla.

Przede wszystkim mobilność

Ale to nie wszystko. Gwardziści na polskim poligonie prowadzili też szkolenie według własnego programu. Jednym z zadań Amerykanów było sprawdzenie mobilności całego dywizjonu. Żołnierze dostarczyli sprzęt do Europy drogą morską, a podczas ćwiczeń trenowali między innymi pokonywanie przeszkód wodnych i marsze taktyczne. W ramach manewrów udali się też na Litwę. Prowadzili tam działania ogniowe i ćwiczyli załadunek wyrzutni na pokład samolotu transportowego Boeing C-17 Globemaster III.

Magdalena Miernicka

autor zdjęć: ppor. Maciej Wrotniak/15 BZ

dodaj komentarz

komentarze

~Scooby
1535429640
~rtx - system nie jest nowy ale w technologi rakietowej (balistycznej) nie da się wiele wykombinować . To nie są pociski samonaprowadzające . Nie przywiązywałbym roli do zasięgu , istotniejsza jest celność a jeszcze bardziej rodzaj , charakterystyka i skuteczność przenoszonej amunicji w głowicy - a o tym nie wiele wiadomo.. A jak zwiększyć zasięg z 50 km do 70 km a no trzeba te 20 km podjechać ... .Izrael nie jest w NATO = jak się wystrzelmy z wszystkich rakiet to co dalej ? Tylko USA stać , by nam dosłały ( ewentualnie) . Pytanie , czy mieć już coś czy czekać do 2022 lub później ? Czymś ci nasi Żołnierze muszą nas bronić . Zasięg tych rakiet jest ograniczony traktatami a nie technologią . Jaki problem do rakiety wstawić mniejszy ładunek wybuchowy i większy zbiornik na paliwo. Poleci dalej. Czy będąc członkiem NATO wolno nam się zbroić w broń pozatraktotową ? Nie wiem co mamy podpisane . Jeżeli ATACMS dałoby się wyeliminować większość Iskanderów w Kaliningradzie wtedy taki zakup się opłaca , ale to przede wszystkim wywiad i rozpoznanie oraz przekazywanie informacji w czasie rzeczywistym. Podkreślam , iż parametry rakiety są równie ważne jak rodzaj i zdolności amunicji , którą przenosi , stąd uważam ,że lepiej mieć krótszy zasięg i większą siłę i skuteczność rażenia , niż większy zasięg o mniejszej skuteczności. Mamy pociski o zasięgu ponad 370 km i jeszcze można nimi "podlecieć" . p.s. przestańcie "wszystko" produkować w Polsce , bo nie ma sensu, kim i się nie opłaca .
DB-3F-9C-53
~rtx
1534568940
Himars to tylko 1 taktyczna rakieta ATACMS na wyrzutni HIMARS. Zasieg ograniczony do 300 km ale CEP wynosi ok 50m co jest zdecydowanie wiecej niż rakiety oferowane przez IMI (Lora (2 na wyrzutni zasieg ponag 400km), Extra (8 na wyrzutni zasieg 150 z opcja 300), Predator (4 na wyrzutni zasieg 300)) - 10m. W przypadku MGM140 ATACMS to zdecydowanie przestarzały efektor o balistycznym niekorygowanym torze lotu, niskiej prędkości ok 1 km/s bardzo łatwy do zestrzelenia przez takie rosyjskie systemy jak S400, Buk3M, Antey2500. Amerykanie nieprzypadkowo go wycofuja w 2019 roku zostanie wyloniony następca Long Precision Fire tymczasem nam oferuje sie ATACMS jako podstawowe uzbrojenie. To rakieta dobra do konfliktow asymetrycznych a nie na Rosję. GMLS maja nie najlepszy zasieg o minimum 50 km mniejszy niz izraelska konkurencja. Amerykanie nie zgadzaja sie na transfer technologii do Polski, IMI daje mozliwosc pelnego transferu trchnologii rakiet Extra o zasiegu 150 km z budowa w Polsce fabryki.
9D-37-E5-BB
~Marek1
1534527960
Bzdury : 1. HIMARS wcale NIE jest nowoczesnym syst. artyleryjskim, a wręcz przeciwnie. 2. Himars to ekspedycyjna, lżejsza wersja gąsienicowego systemu MLRS, zdolna do przerzutu samolotem. 2. Główna rakieta syst. Himars to stara konstrukcja GMLRS o maks. zasięgu tylko 70km, co obecnie jest już NIEWYSTARCZAJACE
55-C1-85-FF
~ja
1534145400
Izrael oferuje lepsze, nowsze rakiety na lepszych warunkach. Jest jeszcze produkt serbski znacznie tańszy. Wojsko ze stratą dla naszego przemysłu nie bierze ich pod uwagę.
C0-86-A4-D9

Łzy na treningu to cena, jaką warto zapłacić za sukces
„Wielka ucieczka” okiem historyka
Autonomia w kosmosie
Medale kajakarki, wspinaczki i spadochroniarek
„Nieustraszony orzeł”
Dron z Bałtyku był uzbrojony
Miny przeciwpiechotne wróciły na MSPO
Od Warmate po F-16. Pokaz możliwości Wojska Polskiego
Wspólne manewry taktyczno-ratownicze
PZL P.11c – Pościgowy taran!
Radar P-18 PL i Gladius 2 z nagrodami MSPO
Drony i czołgi, czyli nowa jakość prowadzenia działań
Program SAFE w pytaniach i odpowiedziach
Pokazać ludzki wymiar służby na misji
MSPO 2026 – serwis specjalny „Polski Zbrojnej”
Polska i Litwa wspólnie będą badać incydenty z dronami
Battalions of the Future
Prezydencka wizyta na MSPO
Lekarz i żołnierz. Promocja oficerska na WAM-ie
Siła lądówki
Saperzy z Ukrainy potrzebują wsparcia
Putin eskaluje. Tusk: Musimy być gotowi na najgorsze warianty
Od mikrodronów po daleki zasięg
Abordaż z polskim wsparciem
Technologie druku 3D dla wojska
Priorytetem WOT jest dziś mobilność
Saperzy wzmacniają granicę z Ukrainą
„Horyzont” przedłużony
Army Days – by lepiej poznać Wojsko Polskie
Patriotyzm gospodarczy na MSPO
Mazurek Dąbrowskiego dla pływaczki „armii mistrzów”
Wojskowe MMA dla terytorialsów
Kolejna rosyjska prowokacja w powietrzu
Tajfun doda pewności
Wyróżnienia dla najlepszych
Krok w krok za Jastrzębiami
Orlik z nowymi możliwościami
Bezzałogowiec u wybrzeży Polski
MON proponuje zmiany przepisów ubiorczych
Po medale na nartorolkach i w kajaku
Współpraca i technologia – rusza „Czarny Obrońca”
Ciężki BWP będzie nosił nazwę Niedźwiedź
Hanwha ze statuetką „Dumny Weteran”
Flanka pod strażą
Berlin: Rosja próbowała doprowadzić do zamachu na lotnisku
Finowie o bezpieczeństwie w Europie do 2040 roku
W Birczy o historii i bezpieczeństwie
Moskwa w poszukiwaniu partnerów
Jest kompromis w sprawie rekompensat za broń dla Ukrainy
Geran-5. Rakieta w cenie drona?
Gorący lipiec PKW Łotwa
Testy dronów dalekiego zasięgu. Można je usłyszeć lub zobaczyć
Gotowi na wszystko
PZL Mielec w planach MON-u
Więcej Czarnych Panter w Braniewie
Jak Polska wykorzystuje unijne pożyczki
Polska broń z SAFE
Miliardy dolarów na modernizację polskiej armii
Kanada i Polska stawiają na współpracę obronną
W wojsku nie wszystkie butelki z kaucją?
Piechur, artylerzysta, lotnik i… hydraulik
Polska a broń jądrowa – mity i fakty
Silniejsza Polska to silniejsze Włochy
„Agat. Siła i ogień”. Album już w sprzedaży
Agresja na Polskę nie była „spacerem”
Z prądem i pod prąd
Prawie 200 mld zł na zbrojenia w projekcie budżetu
Kadeci będą uczyć się obsługi dronów
Robot z Piorunami w Kielcach
Polska z tarczą

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO