moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Najemnicy w Bundeswehrze?

Pomysł nie jest nowy. Po raz pierwszy pojawił się w 2010 roku, gdy niemiecka  komisja ekspertów zaproponowała, aby do Bundeswehry przyjmować także cudzoziemców. W 2016 roku otwarcie niemieckiej armii na obywateli innych państw UE zostało zapisane w Białej Księdze Polityki Bezpieczeństwa (podstawowy dokument w tej kwestii). Temat sporadycznie trafiał na łamy prasy, zazwyczaj w dość powściągliwym tonie. Tym razem jednak dyskusja nabiera na sile i rozlewa się poza Odrę. Polskie media też już się zastanawiają, czy służbą pod niemiecką flagą zainteresowani byliby także nasi żołnierze, skuszeni wysokim żołdem?

Do sprawy powrócił magazyn „Der Spiegel” pod koniec 2018 roku, gdy napisał, że planiści Bundeswehry rozważają rekrutację Polaków, Włochów i Rumunów, którzy od kilku lat mieszkają w Niemczech, są w wieku poborowym i płynnie posługują się językiem niemieckim (jest ich ponad ćwierć miliona). Gdyby co piąty z nich zasilił szeregi armii, Bundeswehra rozwiązałaby braki kadrowe, z jakimi się boryka, odkąd zniesiono obowiązkową służbę wojskową. Obecnie w niemieckim wojsku służy około 180 tys. żołnierzy, do 2015 roku ich liczba ma wzrosnąć do ponad 200 tys. To spore wyzwanie w pacyfistycznie nastawionym społeczeństwie.

Według „Der Spiegela”, już w sierpniu 2018 roku sekretarz stanu w resorcie obrony Gerd Hoofe podpisał dokument otwierający drogę do rekrutacji cudzoziemców. Nie oznacza to, że od razu dostaną oni do ręki broń. Gen. Eberhard Zorn, inspektor generalny Bundeswehry widzi polskich, włoskich i rumuńskich rekrutów na specjalistycznych stanowiskach w wojskach cybernetyczno-informacyjnych oraz jako lekarzy w centralnej służbie medycznej.

Z informacji podawanych przez niemiecką prasę wynika, że w Bundeswehrze pracuje 20 obywateli krajów UE w korpusie urzędników, a 944 cudzoziemców zatrudnionych jest jako pracownicy cywilni, są to m.in. wykładowcy i kapelani wojskowi. Odsetek niemieckich żołnierzy posiadających imigranckie korzenie (przede wszystkim rosyjskie) wynosi obecnie 13 proc. „Nikogo nie dziwi, że plan zajęć skoków spadochronowych wywieszany jest po niemiecku i rosyjsku” – pisał ukazujący się w Północnej Nadrenii-Westfalii dziennik „WAZ”.

Pomysł niemieckiego resortu obrony, by rekrutować cudzoziemców do armii, nie jest niczym nowym w Europie. Władze Belgii, Danii, Francji, Hiszpanii, Luksemburga i Wielkiej Brytanii zezwoliły na przyjmowanie do swoich sił zbrojnych obywateli państw UE. Francja szczyci się Legią Cudzoziemską, najstarszą formacją militarną, w której służą wyłącznie cudzoziemcy (założono ją w 1831 roku). Hiszpania rekrutuje do służby w armii obywateli ze swoich byłych kolonii.

Według dziennika „WAZ”, Berlin bierze pod uwagę trzy możliwości: ogólne otwarcie armii dla cudzoziemców, dwustronne umowy z zainteresowanymi krajami oraz rekrutację tylko z tych państw, które same przyjmują do wojska obcokrajowców.

Niemieckie ministerstwo obrony konsultowało swój pomysł z resortami obrony 26 krajów Unii. Dania, Szwecja i Belgia zareagowały pozytywnie. Francja jest sceptyczna, ale zgodziła się na rozmowy. Inne kraje odrzuciły propozycję lub nie zareagowały. Bułgaria, Rumunia, Słowenia i Grecja obawiają się konkurencji ze strony Bundeswehry, która płaci wyższy żołd i oferuje lepsze warunki. Głośnym echem sprawa odbiła się w Czechach. Lider skrajnie prawicowej partii Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD) przypomniał Waffen SS, mówiąc, że w tej formacji także walczyli obywatele wielu europejskich państw. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych podeszło do sprawy z rezerwą, nie bez racji zwracając uwagę, że służba wojskowa jest powiązana z narodowością i lojalnością.

Także za Odrą pomysł cudzoziemców w szeregach niemieckiej armii wywołuje kontrowersje. Politycy podchodzą do niego z rezerwą, bojąc się oskarżenia, że Bundeswehra stanie się armią najemników. Niemiecka ustawa o żołnierzach mówi o szczególnym stosunku wierności między żołnierzem a państwem, czego podstawą jest niemieckie obywatelstwo. Przysięga składana przez rekrutów zobowiązuje ich do obrony pokoju i wolności Niemiec, ale jak w przypadku żołnierza z zagranicy zagwarantować, że pozostanie on wierny niemieckiemu państwu? Na ten aspekt zwraca uwagę Związek Bundeswehry, największa organizacja reprezentująca interesy żołnierzy, która jest przeciwna przyjmowaniu cudzoziemców do niemieckiej armii. Organizacja ta wskazuje na szczególne więzy wierności między państwem a żołnierzem.

Czy służbą pod niemiecką flagą zainteresowani byliby także polscy żołnierze, skuszeni wysokim żołdem? (pensja polskiego i niemieckiego oficera na pierwszy rzut oka jest podobna, z tą „drobną” różnicą, że pierwsza jest w złotówkach, a druga w euro). Raczej wątpię, choć nie można wykluczyć, że takie przypadki mogą się zdarzyć. Żołnierze, których o to pytałam, wskazywali na przywiązanie do narodowych barw oraz bariery mentalne. Dopuszczali natomiast przejście do sektora prywatnego, np. piloci znajdujący zatrudnienie w liniach lotniczych. Zmiana munduru to jednak coś zupełnie innego.

Małgorzata Schwarzgruber , dziennikarka „Polski Zbrojnej”

dodaj komentarz

komentarze


METS po nowemu
Dolnośląscy terytorialsi niosą pomoc wrocławskiej lecznicy
Czas na oświadczenia majątkowe
Kosiniak-Kamysz: Priorytetem jest bezpieczeństwo
Bezszelestny napęd dla „Ratownika”
Iran grozi „otwarciem wielkich bram ognia”
Dni Huty Pieniackiej były policzone
Sprintem do bobsleja
Zagrzmiały K9 Thunder
Polska i Norwegia razem dla bezpieczeństwa
Przedsiębiorcy murem za SAFE
Koniec olimpijskich zmagań
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Desant w Putlos
Ośmioro żołnierzy-lekkoatletów na podium halowych MP
Polsko-słowacka współpraca zbrojeniowa
Borsuki, ognia!
Debiut ogniowy Borsuków
Jest projekt pomnika gen. broni Jordana-Rozwadowskiego
USA wyprowadziły wyprzedzający atak na Iran
Sejm uchwalił ustawę o SAFE
W hołdzie żołnierzom wyklętym
Przeprawy na Odrze
Focus of Every Move
Inżynier Kościuszko ratuje Amerykę
Podwyżki dla żołnierzy wchodzą w życie
Kaszubia dla lokalnej społeczności
Piekło „Pługa”
Wojskowe Schengen coraz bliżej
SAFE – pieniądze, które będą służyć Polsce
Together on the Front Line and Beyond
Debiut skialpinizmu
Podwójny emeryt, jedno świadczenie
Tomczyk o SAFE: nie możemy stracić tej szansy
Najwyższe odznaczenie dla Michaela Ollisa
Polski sektor obronny za SAFE
Polska sprzeda broń na kontynent afrykański
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Zginęli, bo walczyli o wolną Polskę
Przemyślany każdy ruch
Są pierwsze działania po wyjściu Polski z konwencji ottawskiej
Czy polskie Pioruny „zestrzelą” amerykańskie Stingery?
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
Marynarze generała Franciszka Kleeberga
Morskie koło zamachowe
Śmigłowce przyszłości dla NATO
Oficer od drona
Cios w serce reżimu
Outside the Box
Wojsko wskazało priorytety
„Jaskółka” na Bałtyku
Polscy piloci przetarli szlaki w USA
Kierunek Rumunia
W Sejmie o abolicji dla Polaków walczących w Ukrainie
Zmiany w wojskowym szpitalu w Żarach
Gdy woda czy kredki są wyjątkowym prezentem
Wojsko nadal na Horyzoncie
Oko na Bałtyk
Walka o pierwszą dziesiątkę
Gala MMA coraz bliżej
W Waszyngtonie upamiętniono sierż. Ollisa

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO