W piątek na olimpijskich arenach startowało pięciu reprezentantów Wojska Polskiego. Najlepiej z nich spisał się szer. Jan Guńka, który w biatlonowym sprincie zajął 29. lokatę. W obu dyscyplinach, w których rywalizowali żołnierze, górą byli multimedaliści: Norweg Johannes Høsflot Klæbo i Francuz Quentin Fillon Maillet.
Zdjęcie ilustracyjne.
Trzech biatlonistów Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego walczyło dzisiaj w Anterselvie o medale w sprincie. W stawce 90 zawodników najlepiej z nich wypadł szer. Jan Guńka, który uplasował się na 29. pozycji. Z czasem 24 min 50,5 s stracił 1 min 57,4 s do zwycięzcy biegu Francuza Quentina Fillona Mailleta. Polak podczas dwukrotnego pobytu na strzelnicy raz spudłował i musiał pokonywać karną rundę o długości 150 m. Gorzej od niego strzelali pozostali reprezentanci Polski i zajęli miejsca poza czołową trzydziestką: 37. Grzegorz Galica (dwa „pudła”), 57. szer. Konrad Badacz (3) i 69. szer. Marcin Zawół (4).
Bezbłędnymi na strzelnicy okazało się 11 zawodników w tym pięciu, którzy zajęli pięć czołowych miejsc. Dzisiaj najlepiej strzelał i najszybciej biegł w Anterselvie Quentin Fillon Maillet. Francuz triumfował z czasem 22 min 53,1 s i zdobył swój czwarty złoty medal olimpijski, w tym drugi na tych igrzyskach. W kolekcji ma też trzy srebrne krążki. Pozostałe dwa miejsca na podium zajęli Norwegowie. Drugi był Vetle Sjåstad Christiansen, a trzeci Sturla Holm Lægreid. Srebrny medalista stracił do Francuza 13,7 s, a brązowy – 15,9 s.
Ósme złoto Klæbo
W Tesero, w biegu na 10 km techniką dowolną, trzeci złoty medal na tych igrzyskach wywalczył Norweg Johannes Høsflot Klæbo. To ósme złoto olimpijskie tego znakomitego biegacza, który pod względem liczby zdobytych medali na zimowych igrzyskach zrównał się z trojgiem rodaków. Po osiem razy na najwyższym stopniu stawali w przeszłości: Marit Bjørgen, Bjørn Dæhlie i Ole Einar Bjørndalen, a ponieważ te gwiazdy zakończyły już karierę, Klæbo, jeszcze we Włoszech, ma ogromną szansę pobić ich rekord. Jest bowiem faworytem do zwycięstwa w biegu na 50 km techniką klasyczną, który odbędzie się przedostatniego dnia igrzysk. Poza tym Klæbo może jeszcze zdobyć medale w sztafetach.
Trzecie złoto w Tesero Johannes Høsflot Klæbo wywalczył w konkurencji, w której nie był faworytem. Za nim wyruszyli na trasę jego najgroźniejsi rywale i doskonale znali jego międzyczasy. Nie byli jednak w stanie pokonać Klæbo, który doskonale rozłożył siły na trasie – pokonał ją w 20 min 36,2 s. Srebro, podobnie jak w biegu łączonym (10 km techniką klasyczną + 10 km techniką dowolną) wywalczył Francuz Mathis Desloges, który stracił do multimedalisty 4,9 s. Natomiast brąz zdobył drugi z Norwegów – Einar Hedegart – z triumfatorem przegrał o 14 s.
W historycznym biegu z udziałem Klæbo startowało też trzech reprezentantów Polski. Najlepiej z nich spisał się st. szer. spec. Dominik Bury, który zakończył rywalizację na 31. pozycji. Do miejsca w top 30 zabrakło mu tylko 0,1 s. Biegacz Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego biegł 22 min 14,7 s, a miejsce w czołowej trzydziestce odebrał mu Japończyk Daito Yamazaki. 56. miejsce zajął Sebastian Bryja, który do zwycięzcy stracił 2 min 38,4 s. Natomiast na 81. pozycji sklasyfikowano st. szer. spec. Macieja Staręgę – z Klæbo przegrał o 4 min 30,9 s.
Walentynkowe starty
Jutro na arenach XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich wystartuje dziewięcioro reprezentantów Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego. W samo południe rozpocznie się rywalizacja biegaczek narciarskich w sztafecie 4 x 7,5 km. W polskiej drużynie pobiegną: st. szer. spec. Izabela Marcisz, st. szer. Monika Skinder, Aleksandra Kołodziej i Eliza Rucka-Michałek. O godz. 14.45 zaplanowano w Anterselvie start biatlonistek w sprincie na 7,5 km. Polskę reprezentować będą cztery biatlonistki „armii mistrzów”: st. szer. spec. Anna Mąka, st. szer. Joanna Jakieła, st. szer. spec. Kamila Żuk i szer. Natalia Sidorowicz.
Poza sześcioma reprezentantkami CWZS-u w Mediolanie walczyć będzie jeszcze trzech żołnierzy. O 17.00 w Milano Speed Skating Stadium rozpoczną starty panczeniści, którzy walczyć będą o medale na 500 m. Na dwukrotnie dłuższym dystansie zaledwie 0,07 s zabrakło do miejsca na podium szer. Damianowi Żurkowi. 500 m jest jego koronną konkurencją i naprawdę warto obejrzeć jego drugi start na tych igrzyskach. Sporo emocji powinni też dostarczyć kibicom dwaj pozostali polscy sprinterzy: szer. Marek Kania i Piotr Michalski. Natomiast w Forum di Milano o godz. 20.15 rozpoczną się ćwierćfinały w short tracku na dystansie 1500 m. O awans do dalszej fazy rywalizacji walczyć będą: st. szer. Michał Niewiński, dziewiąty zawodnik włoskich igrzysk na dystansie 1000 m, i Felix Pigeon.
autor zdjęć: IMAGO/ Marcel Hilger/ Imago Sport and News/ East News

komentarze