moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Ukraina to największy zagraniczny klient polskiej zbrojeniówki

Polski przemysł zbrojeniowy przez dekady pozostawał w cieniu globalnych gigantów. Brak nakładów finansowych sprawiał, że infrastruktura przemysłowa stawała się coraz starsza. Nie sprzyjał też innowacyjności. Jednak agresja Rosji na Ukrainę okazała się kluczowym katalizatorem zmian. Dziś eksportujemy więcej niż Hiszpania i Izrael, od dawna znaczący gracze na rynku.

Estoński żołnierz szkoli się z użycia wyrzutni Piorun w czasie ćwiczeń Pikne, 2024 r.

Do 2022 roku eksport polskiego uzbrojenia był stosunkowo skromny. W 2020 roku jego wartość nie przekroczyła 400 mln euro. Polska zbrojeniówka, oparta w dużej mierze na technologiach postsowieckich, nie była w stanie konkurować z ofertą producentów z USA, Niemiec, Francji czy Izraela. Dodatkowo brak długofalowej strategii modernizacyjnej oraz ograniczone inwestycje w badania i rozwój sprawiały, że polskie zakłady zbrojeniowe koncentrowały się głównie na zaspokajaniu potrzeb Wojska Polskiego. Skromnych potrzeb, ponieważ mizeria finansowa dotyczyła także armii, drastycznie zredukowanej po 1989 roku.

 

Od Ukrainy po Filipiny

Rosyjska inwazja na Ukrainę w lutym 2022 roku wywołała gwałtowną zmianę w europejskim krajobrazie bezpieczeństwa. Polska jako państwo frontowe NATO stała się kluczowym hubem logistycznym dla sprzętu wysyłanego do Ukrainy. W tym kontekście polski przemysł zbrojeniowy zyskał nie tylko strategiczne znaczenie, lecz również dostęp do nowego rynku. Widać to w danych finansowych za 2022 roku, publikowanych przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Wynika z nich, że wartość polskiego eksportu wojskowego w 2022 roku wyniosła niemal 1,2 mld euro. Przy czym kwota ta dotyczy wyłącznie sprzętu wyeksportowanego komercyjnie, nie uwzględnia wartości podarowanego uzbrojenia i amunicji.

Rok 2023 przyniósł dalszy wzrost eksportu, oszacowanego na kwotę 1,75 mld euro. Prawdziwy boom nastąpił jednak w 2024 roku – wartość sprzedanych za granicę sprzętu i uzbrojenia wyniosła rekordowe 3,2 mld euro. Polska wyeksportowała broń do 52 państw, przede wszystkim do Ukrainy (za sumę 2,5 mld euro), do USA (190 mln euro) i Filipin (185 mln euro). Za kwoty ponad 10 mln euro broń kupiły od nas również Hiszpania, Norwegia, Niemcy, Francja, Malezja, Czechy, Wielka Brytania, Uganda oraz Korea Południowa.

Zagraniczni dostawcy kupowali od nas przede wszystkim amunicję i zapalniki (1,3 mld euro) oraz statki powietrzne, bezzałogowce i inny sprzęt lotniczy (643 mln euro). Za niemal 350 mln euro pozyskali u nas różnego typu pojazdy lądowe i ich części. Polska sprzedała m.in. armatohaubice Krab, wyrzutnie Piorun.

Wysoko, ale poza pierwszą dziesiątką

Jak na tle innych krajów wygląda polski eksport? Warto przypomnieć dane Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem opublikowane w tym roku. Absolutnym rekordzistą, jeśli idzie o handel bronią, pozostają Stany Zjednoczone. Wartość ich eksportu w 2024 roku sięgnęła kwoty 318,7 mld USD. Na drugim miejscu uplasowała się Francja (18 mld euro), na trzecim Korea Południowa (17 mld USD). Trudno o obiektywne dane dotyczące Rosji, ale zdaniem ekspertów Moskwie udało się w ubiegłym roku sprzedać broń i amunicję za 7–9 mld USD. Co ciekawe, wartość polskiego eksportu była wyższa niż w przypadku Hiszpanii (3,1 mld euro) i Izraela (2,9 mld USD). A jednak w rankingu SIPRI Polska nadal plasuje się za nimi – poza pierwszą dziesiątka, którą zamykają oba kraje. Dlaczego? SIPRI klasyfikuje eksporterów na podstawie średniego udziału w globalnym rynku zbrojeniowym z ostatnich pięciu lat (np. 2020–2024), a nie tylko jednego roku. Polska dopiero od 2022 roku notuje dynamiczny wzrost, wcześniej jej udział był marginalny. Izrael i Hiszpania mają stabilny, wysoki eksport od lat, co podnosi ich średnią.

Estońscy żołnierze szkolą się z użycia wyrzutni Piorun w czasie ćwiczeń Pikne, 2024 r.

Nie bez znaczenia są też kierunki eksportu. Polska w 2024 roku zrealizowała duży wolumen dostaw do Ukrainy – aż 2,5 mld euro, co stanowiło 79% całego sprzedanego za granicę sprzętu i uzbrojenia (dane za raportem MSZ). Izrael i Hiszpania mają znacznie szerszą sieć odbiorców. No i jest jeszcze kwestia rodzaju eksportowanego sprzętu. Polska sprzedaje głównie broń konwencjonalną (artylerię, amunicję, pojazdy). Izrael dominuje w technologiach zaawansowanych: zintegrowanych systemach dowodzenia, dronach, sprzęcie związanym z cyberobroną. Hiszpanie z kolei oferują platformy strategiczne: okręty, samoloty, co zwiększa wartość kontraktów długoterminowych.

Dywersyfikacja i wsparcie

Z czego należy zdawać sobie sprawę, gdy zastanawiamy się nad przyszłością polskiej zbrojeniówki (nie tylko w kontekście jej mocy eksportowych)? Wojna w Ukrainie stworzyła bezprecedensowy popyt na sprzęt wojskowy, szczególnie w Europie Środkowo-Wschodniej. Polska, jako sąsiad Ukrainy, miała i ma przewagę logistyczną (szybkość dostaw). Polskie zakłady zbrojeniowe, jak Huta Stalowa Wola, Mesko, PZL Mielec czy WB Electronics zainwestowały w modernizację linii produkcyjnych oraz rozwój nowych technologii. Produkty takie jak zestawy przeciwlotnicze Piorun czy armatohaubice Krab zyskały uznanie międzynarodowe dzięki skuteczności na polu walki w Donbasie. Środki z rządowego programy modernizacji sił zbrojnych oraz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych wpłynęły na zwiększenie zamówień krajowych, co pozwoliło zakładom na efektywniejsze skalowanie produkcji.

Jednak pomimo tych sukcesów i generalnie korzystnej sytuacji, eksperci ostrzegają przed nadmiernym uzależnieniem od jednego odbiorcy – Ukrainy. To może okazać się problemem w przypadku końca wojny. Dodatkowo wiele kontraktów miało charakter interwencyjny, co utrudnia planowanie długoterminowe. Zagrożeniem jest również konkurencja ze strony globalnych graczy, którzy coraz aktywniej penetrują rynki Europy Środkowo-Wschodniej. Polska musi inwestować w innowacje, certyfikację międzynarodową i marketing. Poza dywersyfikacją rynków kluczowe będzie utrzymanie tempa innowacji oraz stabilne wsparcie państwa.

Marcin Ogdowski

autor zdjęć: Estonian Defence Forces/ Eesti Kaitsevägi

dodaj komentarz

komentarze


Kmdr Stanisław Nahorski – bohater flotylli rzecznych i morskich
Oczy armii, czyli batalion, jakiego jeszcze nie było
Gorąco wśród lodu
Arktyka pod lupą NATO
Rada Pokoju rozpoczęła działalność
Sprintem do bobsleja
Finlandia dla Sojuszu
Polska poza konwencją ottawską
Laboratorium obrony państwa
Skromny początek wielkiej wojny
Koniec olimpijskich zmagań
Chciałem być na pierwszej linii
Polskie wojsko stawia na polskie bezzałogowce
Bezszelestny napęd dla „Ratownika”
Arktyczne polowanie NATO
„wGotowości” idzie na rekord. Olbrzymie zainteresowanie
W Sejmie o abolicji dla Polaków walczących w Ukrainie
Ustawa o SAFE uchwalona. Opozycja przeciw
Polska i Norwegia razem dla bezpieczeństwa
Selonia, czyli łotewski poligon
Gdy woda czy kredki są wyjątkowym prezentem
Wyprawa w przyszłość, czyli studenci z AWL-u w Korei
Dolina Dronowa – polskie centrum technologii bezzałogowych
Wojsko zyska na inwestycjach w infrastrukturę w Małopolsce
Partnerstwo dla artylerii
Więcej pieniędzy dla żołnierzy na mieszkanie
O krok bliżej do wdrożenia SAFE
Inżynier Kościuszko ratuje Amerykę
Walka o pierwszą dziesiątkę
Debiut skialpinizmu
Komponent Obrony Pogranicza wzmocni Tarczę Wschód
Cztery lata wojny w Ukrainie
Modernizacja indywidualnego wyposażenia żołnierzy trwa
Kiedy marzenia stają się rzeczywistością
Wniosek o Krzyż Wielki Orderu Zasługi RP dla żołnierza US Army
W Karkonoszach szkolili się z technik górskich
Polska sprzeda broń na kontynent afrykański
Litwa drugim największym użytkownikiem JLTV na świecie
Przełom w sprawie Huty Pieniackiej
Arktyczny „Szlachetny obrońca”
Cyberbezpieczeństwo w roli głównej
Nowe otwarcie w psychiatrii wojskowej
Życie pod ostrzałem
Kosiniak-Kamysz: SAFE to szansa dla Polski
Together on the Front Line and Beyond
Spluwaczki w nowej odsłonie
Biegały i strzelały – walczyły do końca
PGZ szykuje Baobaba na eksport
Fenomen podziemnej armii
Rubio: należymy do siebie
Oko na Bałtyk
Czy polskie Pioruny „zestrzelą” amerykańskie Stingery?
Wojskowi nurkowie trenowali pod lodem
Senat przyjął ustawę o SAFE głosami koalicji
Outside the Box
W Sejmie o zmianach w ASzWoj-u
Kierunek Rumunia
Polski Piorun trafi do Bundeswehry?
Wspólnie dla bezpiecznej Europy
Torami po horyzont
Desant w Putlos
„Chińczykiem” do jednostki nie wjedziesz
Zmiany w wojskowym szpitalu w Żarach

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO