Mistrzyni świata jest tylko jedna
– Deborah Plat jest w świetnej formie. Przegrać z nią nie jest wstyd, a wygrać – to ogromny sukces. Jest rekordzistką świata w dwóch klasyfikacjach. Mam sporą satysfakcję, że udało mi się ją pokonać – mówi kpt. Monika Sadowy-Naumienia, która w niedzielę wygrała finałowe zawody spadochronowego Pucharu Świata w Locarno.
Oswoić „latający komputer”
Pierwszy raz! Polskie Apache’e otwierają ogień
Natowskie manewry na Bałtyku

